PiS podsłuchiwał Pegasusem własnych polityków? "To istota ich władzy"
Powiększa się lista polityków PiS, którzy najprawdopodobniej byli podsłuchiwani przy pomocy systemu Pegasus. W poniedziałek okazało się, że również t elefon premiera Mateusza Morawieckiego był inwigilowany przez podległe mu służby. Gość Karoliny Lewickiej w audycji "Wywiad polityczny" w TOK FM, wiceminister obrony narodowej, poseł i wiceprzewodniczący partii Polska 2050 Szymona Hołowni Paweł Zalewski przyznał, że nie jest zaskoczony, bo zna logikę tej władzy, tej partii. - Wiem, że najwięksi wrogowie kryją się w jej środku - skomentował.
Nie tylko Morawiecki
Polityk podkreślił przy tym, że to niesamowita informacja. - To jest rzecz niebywała. Myślę, że będzie miała wpływ na relację wewnątrz PiS-u - ocenił Zalewski.
W jego przekonaniu premier Morawiecki był jedną z bardzo wielu osób podsłuchiwanych w tej partii. Był przy tym przekonany, że ta informacja nie pomoże PiSowi zintegrować się w roli partii opozycyjnej. Wręcz przeciwnie.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Poseł i wiceprzewodniczący partii Polska 2050 Szymona Hołowni przyznał, że czeka na obrady sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa. Tam pewnie wyjaśni się, kogo dokładnie podsłuchiwano. - To chyba będzie najciekawsza komisja z tych wszystkich, które zostały powołane. Komisja, która odsłoni istotę mechanizmów tej władzy - stwierdził Zalewski. A były nimi w jego przekonaniu "szantaże, haki i donosy".
Co to jest program Pegasus i jak działa? Oto podcasty, które to wyjaśniają