,
Obserwuj
Polityka

Tusk przyda się Dudzie w USA? "Nie będzie musiał klękać"

Kamil Śmiałkowski
3 min. czytania
18.02.2024 08:10
Zaproszenie do Białego Domu to zdaniem prof. Romana Kuźniara, wyraźny znak zauważenia zmian w Polsce. - Dzięki temu, że mamy premiera Tuska, nie będzie klękał przed prezydentem USA - mówi o Andrzeju Dudzie kierownik Katedry Studiów Strategicznych Uniwersytetu Warszawskiego.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Administracja prezydenta USA Joe Bidena ogłosiła w środę, że premier i prezydent Polski są 12 marca zaproszeni do Białego Domu. - Dzięki temu, że mamy w Polsce rząd i premiera Tuska prezydent Duda będzie miał okazję zobaczyć Biały Dom, co do tej pory nie było możliwe - komentował tę wizytę na najwyższym szczeblu gość Jacka Żakowskiego w "Poranku Radia TOK FM, prof. Roman Kuźniar.

Kierownik Katedry Studiów Strategicznych Uniwersytetu Warszawskiego, od razu uściślił, że chodzi mu o Biały Dom, którego gospodarzem jest Joe Biden, aktualny prezydent.

Znajdą się krzesła dla Dudy i Tuska

Jacek Żakowski przypomniał o poprzedniej wizycie za prezydentury Trumpa i o klękaniu Andrzeja Dudy w Owalnym Gabinecie. Gość TOK FM oczywiście pamiętał tamtą sytuację. - Myślę, że dzięki temu, że mamy premiera Tuska, nie będzie klękał przed prezydentem USA - powiedział Kuźniar i dodał żartem, że na pewno tym razem znajdą się jakieś krzesła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Ekspert nazwał wspólne zaproszenie premiera i prezydenta "bardzo dobrą sytuacją". - Pokazuje ona, że zgodnie z Konstytucją politykę zagraniczną prowadzi rząd - stwierdził prof. Kuźniar.

Komentator przypomniał, że wcześniej w latach 2015-2023 rząd przekazał sprawy amerykańskie urzędowi prezydenta i miało to nie najlepsze skutki. - Sprawy wracają do normy i tak powinno być - powiedział kategorycznie.

Konsultacje z polskim prezydentem i premierem

Zdaniem profesora termin wizyty ma oczywisty wymiar symboliczny, rocznicę przyjęcia Polski do NATO, ale chodzi też o coś innego. - Prezydent Biden i administracja amerykańska chcą skorzystać z tej okazji, żeby skonsultować z Polską stanowisko w sprawach dotyczących wojny rosyjsko-ukraińskiej - mówił Kuźniar.

Kierownik Katedry Studiów Strategicznych Uniwersytetu Warszawskiego przywołał swe wspomnienia ze spotkania z Bidenem, w czasach, gdy ten jeszcze był wiceprezydentem. - Biden bardzo ceni sobie polskie opinie. Doskonale wie, że Polska ma dobrą ekspertyzę w sprawach wschodnich, Rosji, Ukrainy - przekonywał.

'Kaczyński jest w ciężkim szoku'. Duda i Tusk polecą do Bidena

Dopytywany przez prowadzącego, czy takie podwójne zaproszenie można i należy odczytywać jako sygnał, że USA zauważa dwuwładzę w Polsce, Kuźniar tłumaczył, że takie zaproszenie wynika przede wszystkim z poszanowania polskiej Konstytucji. A także świadomości, kto według niej odpowiada za politykę zagraniczną.

- Sojusz Atlantycki jest sojuszem opartym na wartościach. Jeżeli wcześniej były problemy w relacjach między Białym Domem a Kancelarią Prezydenta Dudy, to dlatego, że Amerykanie nie postrzegali prezydenta Dudy jako strażnika wartości, na których opiera się Sojusz - gość TOK FM nie miał wątpliwości. Jego zdaniem to zaproszenie pokazuje zmianę polityki USA.

- Teraz mamy rząd, który stara się przestrzegać demokracji i Biały Dom daje temu wyraz - ocenił prof. Kuźniar.

Oto kulisy życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna