advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Dlaczego PiS atakuje Bodnara? Chodzi o "poczucie bezgrzeszności"

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
22.02.2024 15:04
Szef Ministerstwa Sprawiedliwości Adam Bodnar odpowiada za dewastację polskiego wymiaru sprawiedliwości. W ledwie 60 dni z ministerstwa sprawiedliwości uczynił ministerstwo bezprawia - mówili w czwartek w Sejmie Marcin Warchoł i Sebastian Kaleta (PiS) uzasadniając wniosek o wotum nieufności dla Bodnara. Dlaczego dawna władza z taką zaciętością atakuje szefa resortu sprawiedliwości?
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Sejm w czwartek zajmował się wnioskiem PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. I choć zgodnie z przewidywaniami, w głosowaniu wniosek przepadł, to poprzedziła go gorąca dyskusja, pełna oskarżeń wobec ministra. Przedstawiciel wnioskodawców Sebastian Kaleta (PiS) stwierdził, że szef MS z ministerstwa sprawiedliwości uczynił ministerstwo bezprawia, a z prokuratury prywatny folwark Platformy Obywatelskiej. - Pan Bodnar sprzeniewierzył się ślubowaniu, które złożył. Porządek prawny, czyli Konstytucja, ustawy, przestały obowiązywać. Dzisiaj obowiązują okólniki, komunikaty, opinie, a przede wszystkim wola polityczna - powiedział Kaleta. Jego zdaniem, Bodnar wprowadził "doktrynę nieistnienia, że jak się coś nie podoba, jakieś prawo, przepis, to nie istnieje", a działania szefa MS doprowadziły do tego, że dzisiaj "każdy może podważyć każdego w każdej sprawie".

Marcin Warchoł (PiS) ocenił, że minister Bodnar odpowiada za dewastację polskiego wymiaru sprawiedliwości. - Dziś jest dzień, w którym sąd wypuścił przestępcę z powołaniem się na wadliwie umocowanego asesora prokuratorskiego. Głowa psuje się od góry. Pana przykład sprawi, że będą cofane akty oskarżenia, apelacje będą zostawiane bez rozpoznania, dowody zebrane w trakcie czynności operacyjno-rozpoznawczych będą unieważniane. Chaos, anarchia, dramat - powiedział Warchoł.

PiS wstępuje w rolę ofiary

Goście "Poranka Radia TOK FM" nie mieli wątpliwości, dlaczego to właśnie Adam Bodnar jest najbardziej atakowanym przez PiS członkiem rządu Donalda Tuska. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce nadal uchodzić za "bezgrzeszną". - Jeśli ktoś broni Polski, to z definicji nie może zrobić nic złego. (...) Tamci grzeszyli. My jesteśmy całkowicie bez grzechu. (...) I dlatego najbardziej atakowanym ministrem jest Adam Bodnar, ponieważ to właśnie działania jego ekipy mogą najbardziej zaszkodzić politykom Prawu i Sprawiedliwości - wskazywał prof. Cezary Obracht-Prondzyński z Uniwersytetu Gdańskiego.

- Oni doskonale wiedzą, że tam rozgrywa się pokazywanie grzeszności kogoś, kto przedstawiał się jako bezgrzeszny - dodał ekspert.

Uczestnicząca w rozmowie Agata Kondzińska z "Gazety Wyborczej" dodała, że w obecnej sytuacji tak ważna jest rola rządu Tuska, który walczy z tą narracją. - Nieprzypadkowe są te wszystkie rozliczenia robione po to, by pokazać, że ten mit ofiarności Prawa i Sprawiedliwości jest nieprawdziwy - przekonywała publicystka. Jej zdaniem, podstawowym celem Tuska jest powstrzymanie powrotu PiS do władzy. Tak, by już nigdy nie nastąpił. Stąd takie koncentrowanie się i pokazywanie nam "piekła Prawa i Sprawiedliwości".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Adam Bodnar ogłosił konkurs na Prokuratora Krajowego. To zakończy spór?