advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Glapiński jednak się wywinie? To oni zdecydują. "Taka jest polityka"

2 min. czytania
26.03.2024 13:41
Adam Glapiński mówi do rządu: rozpoczynacie procedurę, która potrwa długo, będzie niestabilnie, a my potrzebujmy właśnie spokoju i współpracy. To jest jedyne, co ma do zaproponowania - mówił w TOK FM Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej".
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Prezes NBP Adam Glapiński powiedział brytyjskiemu dziennikowi 'Financial Times', że wystosuje list do premiera Donalda Tuska w celu zakończenia coraz bardziej zaciekłego sporu, który - jak ostrzegł - szkodzi międzynarodowemu wizerunkowi Polski. Dodał, że 'nie ma nic do ukrycia' i 'oczywiście' jest gotów bronić swoich działań przed Trybunałem Stanu, jeśli jego oferta rozejmu zostanie odrzucona. We wtorek grupa posłów złożyła wstępny wniosek o postawienie prezesa banku centralnego przed Trybunałem Stanu.

Glapiński szykuje list do Tuska. 'Dwie rzeczy zabawne i jedna poważna'

- To dość desperacki wywiad - oceniał w TOK FM Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego 'Rzeczpospolitej'. Zdaniem gościa 'Wywiadu Politycznego' szef NBP wychodzi z założenia, że skoro inflacja spadła, to nie trzeba wyrzucać go ze stanowiska . - Adam Glapiński i Donald Tusk grają w inne gry, na tej samej planszy. Szef NBP udaje, że jest wyłącznie szefem NBP i wcale nie brał udziału w polityce rządu PiS. (...) Wydaje się jednak, że nie walczył o stabilność złotego, ale o wyższe poparcie dla PiS, które obsadziło go na tym stanowisku - wskazywał rozmówca Karoliny Lewickiej.

Glapiński się wywinie?

Jednocześnie, Glapiński ma w swojej obronie tylko jeden argument, który cały czas sufluje. - Próbuje sprowadzać wszystko na taki merytoryczny grunt. Twierdzi niejako, żeby odłożyć politykę na bok, bo mamy ważniejsze i wspólne problemy. Mówi do rządu: rozpoczynacie procedurę, która potrwa długo, będzie niestabilnie, a my potrzebujemy właśnie spokoju i współpracy. To jest jedyne, co ma do zaproponowania - podkreślał Szułdrzyński.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Dlatego dziennikarka TOK FM dopytywała, czy w kontekście takich ruchów Adama Glapińskiego, Donald Tusk powinien się jakoś ułożyć z szefem NBP czy jednak iść na ostre zwarcie. - Odpowiem cynicznie. Tuskowi opłaca się zrobić to, czego oczekują jego wyborcy. Widać, że część z nich nadal oczekuje rozliczenia rządów PiS i samego Glapińskiego - mówił Szułdrzyński, zaznaczając, że taki stan nie musi trwać wiecznie.

- Pojawiają się głosy wśród wyborców PO, że rząd powinien działać, realizować cele. A od rozliczeń powinny być sądy i prokuratura. Nie wiem, jak będzie. Jeśli jednak wyborcy Tuska powiedzą mu w badaniach, że wolą spokój, to może się okazać, że spraw Glapińskiego rozejdzie się po kościach. Taka jest polityka - podsumował gość TOK FM.