advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Trump postąpi z Dudą tak samo, jak Duda z Zełenskim? "Groźne memento"

2 min. czytania
18.04.2024 15:30
- Nie wierzę w budowanie osobistych relacji, szczególnie z Trumpem. Pod tym względem więc ta wizyta nie ma specjalnego sensu, bo Trump i tak zrobi to, co będzie chciał. I żadne relacje z nikim mu w tym nie przeszkodzą ani nie pomogą - komentował wizytę Andrzeja Dudy w USA Łukasz Lipiński z "Polityki'.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Za nami spotkanie Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa w Nowym Jorku. Trump nazwał polskiego prezydenta swoim 'przyjacielem', a Andrzej Duda mówił o 'bardzo miłej atmosferze', panującej podczas wspólnej kolacji i pochwalił się, że były - a być może i przyszły - prezydent USA zaprosił go do swojego prywatnego mieszkania. Choć - jak zaznaczał Andrzej Duda - wizyta miała charakter czysto towarzyski, tematem rozmów była wojna w Ukrainie, konflikt na Bliskim Wschodzie oraz forsowany przez polskiego prezydenta pomysł podniesienia wydatków państw NATO na obronę z dwóch do trzech procent PKB.

Wielu zarówno komentatorów, jak i polityków, krytykując środową wizytę Dudy w USA, wskazuje, że polski prezydent zrobił Trumpowi swojego rodzaju prezent z okazji trwającej w USA kampanii prezydenckiej przed listopadowymi wyborami.

Kwaśniewski punktuje Dudę za spotkanie z Trumpem. 'Lizus z Polski'

Po co Duda jedzie do Kanady? 'Trzeba było dobudować jakąś agendę'

A jaką korzyść z tej wizyty i zażyłości Dudy z Trumpem będzie miała strona polska? W ocenie dziennikarza Łukasza Lipińskiego takiej korzyści nie będzie. - Nie wierzę w budowanie osobistych relacji, szczególnie z Trumpem. Pod tym względem więc ta wizyta nie ma specjalnego sensu, bo Trump i tak zrobi to, co będzie chciał i żadne relacje z nikim mu w tym nie przeszkodzą ani nie pomogą - komentował zastępca redaktora naczelnego tygodnika 'Polityka' w 'Poranku Radia TOK FM'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gość Karoliny Lewickiej, oceniając spotkanie obu polityków, przypomniał o - niegdyś bliskich - stosunkach polskiego prezydenta z Wołodymyrem Zełenskim. Jak wskazał, polityka, jaką Duda obrał wobec ukraińskiego prezydenta, teraz może odwrócić się przeciwko niemu.

- Duda z Zełenskim mówili sobie po imieniu, ich żony do siebie dzwoniły. A gdy okazało, że w kampanii wyborczej PiS-owi nagle pasuje, żeby porzucić Ukrainę i opowiadać, że nie dadzą im złamanego karabinu, to nagle prezydent Duda w ogóle się nie odezwał w tej sprawie. I pewnie podobnie będzie z Trumpem. To groźne memento dla Andrzeja Dudy - mówił Lipiński.

Po wizycie w Trump Tower w Nowym Jorku Andrzej Duda wybiera się do Kanady. Dziennikarz 'Polityki' zastanawiał się nad celem tej drugiej podróży. - Kanada, na moje oko, została dosztukowana do tej wizyty, żeby ją usprawiedliwić. Nie wiem, czy Duda się tego spotkania z Trumpem wstydzi, ale trzeba było dobudować jakąś agendę, żeby je wytłumaczyć - wskazał Łukasz Lipiński w TOK FM.