,
Obserwuj
Polityka

"Mam ciarki na plecach". Kwaśniewski o fieście w Warszawie i "unikalnej szansie"

Anna Siek
4 min. czytania
01.05.2024 15:00
Wstąpienie Polski do UE mieści się wokół takich wydarzeń jak chrzest Polski - ocenił w TOK FM Aleksander Kwaśniewski. Jak mówił były prezydent, rozszerzenie Unii z 2004 roku było "ostatnią optymistyczną decyzją w ostatnich dziesięcioleciach".
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

1 maja 2004 roku Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Był to finał negocjacji, które rozpoczęły się wiosną 1998 roku . Wtedy, kiedy Polska zaczynała rozmowy, i kiedy do UE weszła, prezydentem kraju był Aleksander Kwaśniewski.

Polityk nie miał i nie ma wątpliwości, że Polska w Unii to był jedyny słuszny wybór. - Wstąpienie Polski do UE absolutnie mieści się wokół takich wydarzeń - nie przesadzam - jak chrzest Polski - ocenił w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Gość TOK FM podkreślił, że w polskiej historii jest wiele wydarzeń, kiedy traciliśmy ważną szansę. A w przypadku UE udało nam się nie przegapić okazji. - Szansa rozszerzeniowa była unikalna i wykorzystaliśmy ją. Rozszerzenie UE (z 2004 roku) oceniam jako ostatnią optymistyczną decyzję polityczną w ostatnich dziesięcioleciach. Potem mieliśmy kryzys finansowy, migracyjny, pandemię, dzisiaj mamy agresję rosyjską na Ukrainę - mówił Kwaśniewski.

Komando Putina miało przyjechać do Polski? Ekspert odsłania kulisy 'wojny nerwów'

20 lat Polski w UE. Unia to nie ZSRR

Były prezydent uważa, że gdyby możliwość wejścia do Unii Europejskiej przypadła na czas rządów PiS-u, to nie bylibyśmy członkiem tej wspólnoty. - Nasz problem w latach rządów PiS-u polegał na tym - jak dziś problem Węgrów - że była realizowana koncepcja nieliberalnej demokracji. Co w istocie oznacza koncepcję niedemokratyczną, a na to w UE zgody nie ma, to związek państw demokratycznych - wyjaśnił. Kwaśniewski podkreślił, że zgodność i współpraca głównych polskich sił politycznych - w sprawie wejścia do UE - 'była rzeczą wyjątkową'. - Obawiam się, że nie do powtórzenia - dodał.

Wymowny wpis Donalda Tuska. 'Szkoda święta'

Karolina Lewicka przypomniała argumenty krytyków przystąpienia naszego kraju do UE, często pojawiało się wśród nich - i nadal pojawia - porównanie Unii do Związku Radzieckiego. Takie porównanie - według Kwaśniewskiego - nie ma najmniejszego sensu. - Związek Radziecki nie pytał krajów, które brał pod swoją 'opiekę', czy chcą tego, czy nie, od razu wprowadzał wojska - powiedział. I przypomniał, jak krwawo wyglądały rozliczenia z tymi, którzy się z władzą radziecką nie zgadzali. Pokazały to wydarzenia 1956 roku w Budapeszcie i 1968 w Czechosłowacji.

Rocznica wstąpienia Polski do UE. Dziś nikt Polski z Holandią nie pomyli

Finał negocjacji, które zaowocowały wstąpieniem Polski do UE, były bardzo emocjonujące. Rozmowy przedłużały się przez słynne kwoty mleczne. - Ten upór się opłacił. Taka jest natura negocjacji - stwierdził Aleksander Kwaśniewski.

Abp Jędraszewski znowu 'w formie'. Kontrowersyjny wpis wywołał w sieci burzę

Kiedy 1 maja 2004 roku Polska wstępowała do UE, Karolina Lewicka była studentka. I jak wspominała, była wtedy w Słubicach na konferencji naukowej. Aleksander Kwaśniewski dużą część tego dnia spędził w Irlandii. Tam odbyła się uroczystość, wciągnięcia na masz flag nowych członków Unii. - Potem była dość szybka kolacja w gronie liderów rozszerzonej już UE. Szczególnie my, z tych nowych państw chcieliśmy szybko dostać się do domów. I wtedy wydarzyła się sytuacja, która moim zdaniem jest bardzo znacząca. Pokazuje, jaką drogę przeszliśmy przez te 20 lat - mówił były prezydent.

Jak wspominał, kiedy razem z premierem Leszkiem Millerem dotarli helikopterem na lotnisko, żeby stamtąd lecieć do Polski, to okazało się, że dla polskiej delegacji podstawiony został... holenderski samolot rządowy. - Wtedy dla Irlandczyków Poland i Holland było tak blisko, że łatwo się było pomylić. Po 20 latach żaden Irlandczyk już nie pomyli Poland i Holland, bo wie, że Polska jest w Unii, że jedną z większych grup narodowych w Irlandii są Polacy - ocenił.

Kwaśniewski punktuje Dudę za spotkanie z Trumpem. 'Lizus z Polski'

20 lat Polski w Unii Europejskiej. Fiesta w Warszawie

Po powrocie z Irlandii do Polski przyszedł czas na uroczystość na warszawskim placu Piłsudskiego. Tak świętowano o północy wejście Polski do UE. Tam na mównicy byli ówcześni liderzy polityczni, a na placu świętowały tłumy ludzi. - To była nadzwyczajna rzecz. Mnóstwo osób z polskimi i europejskimi flagami ludzie naciskający klaksony w samochodach. To była fiesta, rodzaj spontanicznego wybuchu, który nas wszystkich porwał - wspominał w TOK FM Aleksander Kwaśniewski.

Po zakończeniu części oficjalnej politycy weszli w świętujący tłum. - To było wydarzenie, które jak wspominam, to mam ciarki na plecach. Czegoś takiego zazwyczaj się nie przeżywa. A jeszcze być w takim momencie prezydentem i mieć poczucie uczestnictwa, sprawczości, to już jest w ogóle wieli przywilej - mówił były prezydent.

Decydują o amputacjach, a na medycynie siń nie mają. 'Nikt nie może mnie skontrolować'

- Ale się Panu udało - wtrąciła Lewicka. - Bardzo mi się udało - przyznał Kwaśniewski, dodając, że później podobne emocje przeżywał w 2009 roku, kiedy Polska weszła do strefy Schengen.