Morawiecki złamał konstytucję? "Istnieje taka przesłanka"
Szef komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych poseł Dariusz Joński (KO) zapytał biegłego o opinię, czy 'powierzenie przygotowania i przeprowadzenia wyborów w formie decyzji bez podstawy prawnej Poczcie Polskiej było zgodne z konstytucją'. Prof. Piotr Uziębło powiedział, że, w jego ocenie, jeżeli nie ma podstawy prawnej, to nie można wydać decyzji, a ta podstawa, która została przywołana, jego zdaniem, jest błędną.
Krytykował, ale nie był stronniczy
- Jest przesłanka, że Morawiecki mógł złamać konstytucję - ocenił. Ponadto zdaniem biegłego, nagła próba odsunięcia PKW i KBW od przygotowania i przeprowadzenia wyborów nie była standardem demokratycznym.
Michał Wójcik (PiS) zarzucił profesorowi, że nie zachował 'przymiotu obiektywizmu' w swoich opiniach. Jako dowód przytoczył treść artykułów, w których zostały zawarte jego wypowiedzi krytykujące m.in. działania prezydenta Andrzeja Dudy czy same wybory kopertowe. Biegły zapewnił, że w przeszłości krytykował również referendum zorganizowane przez b. prezydenta Bronisława Komorowskiego, więc nie uważa, żeby był stronniczy.
'To jest cyrk za pieniądze podatników'. Poseł ostro o sejmowej komisji śledczej
W czwartek o godz. 14 ma zostać przesłuchany Mateusz Morawiecki w związku z wydanymi przez siebie decyzjami. 16 kwietnia 2020 r. Morawiecki wydał decyzję polecającą Poczcie Polskiej podjęcie i realizację 'niezbędnych czynności zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym, z powodu panującej wówczas pandemii'. Tego samego dnia Morawiecki wydał decyzję zobowiązującą PWPW do podjęcia działań przygotowujących wybory na prezydenta. Zobowiązywała ona m.in. ministra spraw wewnętrznych i administracji do podpisania umowy z PWPW na wydrukowanie pakietów wyborczych.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>