Zeznania Jarosława Kaczyńskiego. "Ta komisja działa na zasadzie paradoksalnej"
Przed komisją ds. wyborów korespondencyjnych zeznaje Jarosław Kaczyński. Prezes PiS kazał sejmowym śledczym czekać na siebie, spóźnił się na przesłuchanie. Lider PiS - po złożeniu przysięgi - chciał złożył wniosek o swobodną wypowiedź.
Przewodniczący komisji Dariusz Joński odrzucił wniosek prezesa. Po tym, jak Kaczyński odwołał się od tej decyzji, cała komisja w głosowaniu zdecydowała, o odrzuceniu wniosku prezesa PiS. Kaczyński odwołał się od decyzji Jońskiego. W wyniku głosowania komisja odrzuciła odwołanie.
- Po pierwsze, ta komisja działa na zasadzie, łagodnie mówiąc, paradoksalnej. Pełną winę za to, że te wybory się nie odbyły, ponosi Platforma Obywatelska.
Mamy do czynienia z sytuacją, że ci, którzy są sprawcami deliktów, mają tych, którzy chcieli wykonać obowiązek konstytucyjny, stawiać w sytuacji oskarżonych - powiedział Jarosław Kaczyński.
Kaczyński stwierdził także, że 'skoro komisja nie uznaje Trybunału Konstytucyjnego, to czemu on ma uznawać komisję'. P rzypomnijmy, że we wtorek Trybunał Konstytucyjny, którym kieruje Julia Przyłębska, orzekł, że zastosowanie przepisów antycovidowych do przygotowania wyborów korespondencyjnych w stanie epidemii było zgodne z konstytucją. Według TK takie rozumienie tych przepisów jest zbieżne z 'konstytucyjną zasadą współdziałania władz'.
Posłuchaj: