Kaczyński kontra komisja śledcza. Próbowali "przygwoździć" prezesa PiS
Jarosław Kaczyński początkowo miał zeznawać przed komisją ds. afery wizowej w środę 5 czerwca, ale nie pojawił się, przysyłając wcześniej wniosek o zmianę terminu z powodu wyjazdu zagranicznego. Komisja oddaliła wniosek, wystąpiła do sądu o nałożenie na Kaczyńskiego kary finansowej i wezwała go ponownie na piątek 7 czerwca.
Tym razem prezes PiS pojawił się w Sejmie. Na krótkiej konferencji prasowej przed przesłuchaniem skrytykował koalicję rządzącą i ogłosił obywatelski projekt ustawy "Stop podwyżkom". Przed samym wejściem do sali Kaczyński skrytykował również sam pomysł jego przesłuchania. - To jest wszystko komedia polityczna bezczelnie uprawiana przez kandydata do Parlamentu Europejskiego tuż przed wyborami. Zwykła przyzwoitość kazałaby z tego zrezygnować - powiedział.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Obrady komisji rozpoczęły się od wystąpienia posłanki Aleksandry Leo, która w imieniu komisji ogłosiła wniosek do Prokuratora Generalnego o wyjaśnienie, czy osoby, które stały za aktami sabotażu (w tym podpaleń w centrum handlowym Marywilska 44) na zlecenie białoruskich/rosyjskich służb przebywały na terenie RP na podstawie wiz wydanych w ramach programu Poland Business Harbour.
Obajtek, Wąsik i Kamiński się przeliczyli. Ucieczka do Brukseli może się nie udać
Na początku przesłuchania Kaczyński zwrócił uwagę na to, że po wykluczeniu z komisji dwóch posłów PiS komisja ma "zachwiane proporcje" i nie odzwierciedla składu Sejmu. Poprosił o przełożenie przesłuchania od czasu uzupełnienia składu. Przewodniczący komisji Michał Szczerba poinformował go, że wystąpił do marszałka Sejmu Szymona Hołowni o uzupełnienie składu komisji. Kaczyński próbował także wyłączyć z obrad przewodniczącego Szczerbę, ale komisja odrzuciła ten wniosek.
Pytania o zakres swoich obowiązków w okresie, gdy był wicepremierem i przewodniczącym Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych Jarosław Kaczyński próbował mocno zawęzić kwestię swoich kompetencji. - Zajmowałem się przede wszystkim sprawami obrony - powiedział. Przewodniczący komisji Michał Szczerba skomentował to w trakcie obrad, zamieszczając post na portalu X (dawniej Twitter): "Wicepremier Kaczyński wybierał sobie, czym się zajmował, a resztą nie zajmował się nikt!".
Posłanka Maria Janyska zadając pytania, przywoływała wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z poprzednich miesięcy, które były mocno sprzeczne z jego aktualną narracją. W trakcie coraz ostrzejszej rozmowy Kaczyński coraz częściej próbował wyprowadzić z równowagi komisję. - Ja podkreślam może niski poziom innych, a nie swój wysoki. To jest zasadnicza różnica - powiedział, komentując swoje wysokie mniemanie na swój temat.
Ponieważ Jarosław Kaczyński nie zgodził się odpowiedzieć na część pytań publicznie, część przesłuchania została utajniona. Komisja i Jarosław Kaczyński po krótkiej przerwie przenieśli się do sali do przesłuchań niejawnych.