advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Senator prognozuje, co PKW zrobi ze sprawozdaniem PiS. "Widziałem kampanię w Lubuskiem, mnie nie byłoby stać"

2 min. czytania
29.08.2024 10:00
- Te ilości banerów i billboardów polityków PiS były absolutnie przytłaczające, mnie nie byłoby stać na tego typu działania - tak rywalizację w kampanii przed wyborami do parlamentu oceniał w TOK FM senator Mirosław Różański. Jego zdaniem dzisiejsza decyzja PKW w jakimś stopniu dotknie PiS.
|
|
fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Dziś Państwowa Komisja Wyborcza ma ogłosić decyzję w sprawie sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości co do wydatków komitetu wyborczego tej partii na kampanię przed październikowymi wyborami parlamentarnymi. Politycy obecnej koalicji rządzącej od dawna zwracają uwagę PKW na szereg nieprawidłowości, jakich - ich zdaniem - PiS miało dopuścić się podczas październikowej kampanii. W związku z tym istnieje możliwość, że Komisja zdecyduje o częściowym lub całkowitym odrzuceniu sprawozdania. A to oznaczać może utratę finansowania przez PiS i konieczność zwrotu np. części wydanych środków.

Generał broni rezerwy dr Mirosław Różański, który w parlamencie zasiada po raz pierwszy - jako senator Polski 2050-Trzeciej Drogi - przyznał, że na własne oczy obserwował kampanijne poczynania polityków i kandydatów PiS. - W kampanii wyborczej brałem udział pierwszy raz. Obserwowałem tutaj w Lubuskiem to, co działo się ze strony PiS, np. takiego pana (Łukasza) Mejzy, którego zna cała Polska - wskazywał gość "Poranka Radia TOK FM".

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Różański o kampanii PiS: Widziałem to w Lubuskiem

Przyznał, że jego główny zarzut to "ilość środków przeznaczonych na kampanię". - Zaczynając od słynnych pikników 800 Plus, które zna cała Polska, i narracji tam stosowanej - wskazywał. Dodał, że dziś już wie, ile kosztuje wykupienie billboardu czy zawieszenie banera wyborczego, dlatego tak uderzyło go, ile PiS musiało przeznaczyć pieniędzy na swoje działania. - Te ilości były absolutnie przytłaczające, mnie nie byłoby stać na tego typu działania - podkreślił, dodając, że każdy z kandydatów Trzeciej Drogi miał określoną granicę środków finansowych, które może wydać. - Ja widziałem, że to nie jest gra, która jest grą w porządku - podsumował.

Na kogo postawi PiS w wyborach prezydenckich? Błaszczak zabrał głos

Zdaniem rozmówcy Jana Wróbla kampania PiS nie była prowadzona fair, jeśli chodzi o wydawanie środków i partia ta powinna ponieść tego konsekwencje. - Myślę, że PiS zostanie dotknięty jakąś decyzją. Jest oczywiście kwestia jej wymiaru - ocenił.

PKW decyzję ws. sprawozdania PiS ma przedstawić dzisiaj. Z nieoficjalnych informacji Onet.pl wynika, że może ono zostać odrzucone. Wczoraj zaś Mariusz Błaszczak mówił w TOK FM, że partia się nie obawia i w razie niekorzystnego dla siebie obrotu spraw ma plan awaryjny - zamierza iść do Sądu Najwyższego.