,
Obserwuj
Polityka

Co zrobi PiS po decyzji PKW? "Może Kaczyński zastawi swój dom na Żoliborzu?"

Anna Siek
2 min. czytania
29.08.2024 18:37
PiS będzie odwoływał się od decyzji Państwowej Komisji Wyborczej do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. - Jeżeli ta izba nie przychyliłaby się do decyzji PKW, to nikt nie powinien brać tego pod uwagę - mówił w TOK FM poseł Tomasz Trela. Wskazał też, jak PiS może próbować zdobyć pieniądze.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości z wyborów parlamentarnych, które odbyły się jesienią 2023 roku. Jak ocenił w TOK FM Tomasz Trela, 'skutki tej decyzji będą dla PiS-u opłakane'. - Dzisiejsza decyzja jest zgodna z prawem i sprawiedliwością - stwierdził polityk Nowej Lewicy.

- Dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość robiło kampanię wyborczą za publiczne pieniądze, jakby jutra miało nie być. Oni myśleli, że wybory wygrają. To turbo doładowanie pieniędzmi publicznymi było dla nich dość oczywiste, myśleli, że nikt tego nie rozliczy (...). To są dotkliwe konsekwencje dla partii, która ma przed sobą wybory prezydenckie, do spłaty zobowiązania z tytułu kampanii wyborczej, a przecież jeszcze trzeba się utrzymywać i trzeba funkcjonować - komentował w rozmowie z Maciejem Kluczką poseł Nowej Lewicy.

PKW zdecydowało: mniej pieniędzy dla PiS. "Może prezes zastawi swój dom?"

Prawo i Sprawiedliwość decyzja PKW może bardzo zaboleć. Bo odrzucenie sprawozdania oznacza między innymi, że dotacja dla tej partii zostanie zmniejszona z ponad 38 mln do 28 mln złotych. Oczywiście dla partii Kaczyńskiego piłka nadal jest w grze, bo można się odwołać do Sądu Najwyższego. Decydować w sprawie PIS będzie powołana właśnie za czasów partii Kaczyńskiego Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- W moim przekonaniu, jeżeli ta izba nie przychyliłaby się do decyzji Państwowej Komisji Wyborczej, to nikt nie powinien brać tego pod uwagę. Dlatego, że to jest neoizba, a w niej neosędziowie - przypomniał poseł Trela.

- Jeżeli ktokolwiek myśli, że pozbawienie PiS-u subwencji wygumkuje tę partię; spowoduje, że partia przestanie istnieć, to pewnie nie przestanie - dodał gość "Wywiadu politycznego" w TOK FM. Według posła Lewicy władze partii pewnie zdecydują się na to, żeby członkowie PiS-u więcej płacili na działalność partii. Przypomniał też, że partia, która rządziła przez osiem lat, miała czas i możliwości, żeby przygotować się na chudsze lata. - Te zlecenia, fundacje, stowarzyszenia, które wykorzystywały publiczne pieniądze, jakby jutro miało nie być, one gdzieś funkcjonują, pieniądze gdzieś są i może się okazać, że teraz ci, którzy od PiS-u dostawali miliony, będą PiS-owi chcieli pomóc - mówił.

PKW odrzuca sprawozdanie PiS-u. 'Jest poczucie satysfakcji, że zło zostało napiętnowane'

I dodał, że warto przyglądać się więc, skąd Prawo i Sprawiedliwość będzie brać pieniądze na działalność. - Może pan Kaczyński w swej łaskawości jako dobry szef zastawi swój dom na warszawskim Żoliborzu, jako hipotekę pod przyszły kredyt na wybory? - pytał retorycznie Tomasz Trela.