advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Sławomir Mentzen ogłosił start w wyborach prezydenckich. Ruszyła kampania Konfederacji

Koprz
2 min. czytania
31.08.2024 15:50
Jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen na sobotniej konwencji oficjalnie ogłosił - jako pierwszy kandydat - swój start w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. - Będę najaktywniejszym prezydentem, pod względem złożonych i zawetowanych ustaw - zadeklarował.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Wybory prezydenckie odbędą się latem przyszłego roku. Choć oficjalnie nie zostały jeszcze zarządzone, to Sławomir Mentzen zadeklarował już w nich udział. Zrobił to na zorganizowanej w sobotę w Warszawie konwencji i tym samym zainaugurował swoją kampanię wyborczą.

Stwierdził, że jako prezydent będzie najaktywniejszym z dotychczasowych polskich głów państw, które - jak ocenił - do tej pory funkcjonują jako

'marionetki' liderów swoich partii".

Jak mówił, nie zamierza być prezydentem, który

'podpisuje wszystko, co przyniesie prezes jego partii'.

Wśród priorytetów wskazał bezpieczeństwo i gospodarkę.

Zdaniem Mentzena, obecnie mimo realnego zagrożenia konfliktem zbrojnym polskie bezpieczeństwo jest w opłakanym stanie, m.in. ze względu na sytuację sił zbrojnych, które - jak mówił - borykają się z brakiem sprzętu i rezerwistów. - Nie widać, żebyśmy się do tego konfliktu przygotowywali - ocenił działalność obecnie rządzących.

Mentzen kandydatem Konfederacji na prezydenta. 'Ma konto na TIkToku, pije piwo z wyborcami'

Odnosząc się do kwestii gospodarczych, Mentzen stwierdził, że jej kluczowym problemem są przepisy

'kneblujące przedsiębiorców'.

Opowiedział się za ich uproszczeniem, w tym reformą podatków dochodowych, a także za ograniczeniem roli państwa w gospodarce za wyjątkiem strategicznych branży, jak produkcja zbrojeniowa. Ponadto należy jego zdaniem zderegulować produkcję energii; polityk opowiedział się też za budową elektrowni jądrowych.

Mentzen mówił też o sprzeciwie wobec

'lewicowej ideologii',

która jego zdaniem szerzy się obecnie w państwach zachodnich, a także w Polsce, m.in. w szkołach. Opowiedział się za

'wzmocnieniem prawa do wychowywania dzieci',

które jego zdaniem

'należą do rodziców, nie państwa'.

W tym kontekście mówił m.in. o zwiększeniu prawa do edukacji domowej, a także o

'zatrzymaniu przymusu szczepień'.

Źródło: PAP