,
Obserwuj
Polityka

PiS przestał czuć nastroje społeczne? "Coś się tu komuś odkleiło, idą na ścianę"

2 min. czytania
23.09.2024 19:53
Zdaniem Jakuba Majmurka Jarosław Kaczyński przyjął błędną strategię wobec powodzi. - PiS źle odczytał społeczne nastroje. Był przekonany, że powódź niczego nie zmienia w ogólnej polaryzacji, że dalej można ją wykorzystywać do starej opowieści, że wszystko co złe w Polsce to Tusk - mówił w TOK FM publicysta "Krytyki Politycznej".
|
|
fot. screenshot: Twitter @RafalMundry

Zdaniem 48,8 proc. badanych opozycja nie powinna krytykować rządu w czasie, gdy trwa walka z powodzią - wynika z sondażu SW Research dla 'Rzeczpospolitej'. Tylko 13,9 proc. uważa, że opozycja ma do tego prawo, a 24,4 proc. respondentów wybrało odpowiedź 'tak, ale w ograniczonym zakresie'.

W ocenie Jakuba Majmurka z 'Krytyki Politycznej' taktyka PiS, którą przyjął od początku powodzi, ostro uderzając w rząd Donalda Tuska, może więc okazać się błędna. - PiS źle odczytał społeczne nastroje. Był przekonany, że powódź niczego nie zmienia w ogólnej polaryzacji, że dalej można ją wykorzystywać do starej opowieści, że wszystko co złe w Polsce to Tusk - mówił w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Rozmówca Karoliny Lewickiej zaznaczył, że wrażenie, że PiS tutaj "bardzo radykalnie przestrzeliwuje" i rozchodzi się z nastrojami społecznymi, miał już gdy wydarzenia na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku się zaczynały. Przypomniał w tym kontekście demonstrację PiS "przeciwko patowładzy" pod Ministerstwem Sprawiedliwości. - W sytuacji gdy rząd zaczynał walkę z powodzią, PiS skandował ustami swoich polityków i zwolenników: "Donald matołku, ty będziesz siedział na dołku" albo "Donek, jedź do Berlina". Już wtedy miałem poczucie, że coś się tu komuś odkleiło i PiS idzie trochę na ścianę - stwierdził Majmurek.

'Miękkie lądowanie tłustych kotów'. Wiemy, gdzie dziś pracują działacze PiS

"To zdjęcie stanie się symbolem tego, jak PiS położył swoją komunikację w trakcie powodzi"

Zdaniem Majmurka PiS trochę się już jednak z tego wycofuje. A w pewnym momencie miał już próbę zmiany narracji, ale ona się nie udała. - Skupił się w swoich przekazach bardziej na tym, jak PiS pomaga powodzianom. Ale z tym też sobie wizerunkowo nie radził, czego najlepszym symbolem było słynne już zdjęcie posłów PiS z Radomia - min. Marka Suskiego i Radosława Fogla z darami dla powodzian - mówił publicysta "KP".

- Widzimy tam czterech czy pięciu posłów stojących przy zgrzewce wody mineralnej i kilku produktach spożywczych, które jak wyliczyli internauci, warte były ok. 300 zł. I wyglądały naprawdę objętościowo bardzo słabo na tle tych pięciu dorosłych mężczyzn. I to zdjęcie myślę, że stanie się symbolem tego, jak PiS położył swoją komunikację w trakcie powodzi - skwitował Majmurek.