"Złodziejstwo" to nie wszystko w sprawie Macierewicza. "Możemy mieć do czynienia ze zdradą stanu"
W czwartek Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że specjalny zespół negatywnie ocenił działanie podkomisji smoleńskiej we wszystkich badanych aspektach: gospodarności, legalności, celowości oraz rzetelności. Komisja kosztowała podatnika nawet 81 mln zł. Zapowiedział wnioski do prokuratury.
Europoseł KO Dariusz Joński, który był gościem "Popołudnie Radia TOK FM" przyznał, że w raporcie najbardziej zaskoczył go wątek współpracy z agentami, z ludźmi o fałszywej tożsamości. - Tylko i wyłącznie po to, żeby udowodnić tezę, której nie było można udowodnić - mówił w rozmowie z Anną Piekutowską.
Raport ws. podkomisji Macierewicza. Okradzeni na 81 mln zł.
Polityk podkreślił, że w całej sprawie ważny jest nie tylko Antoni Macierewicz. - To również sprawa Błaszczaka, który akceptował i wiedział o wszystkim (jako szef MON, gdzie podkomisja działała - red.) oraz Kaczyńskiego, który dał zielone światło - argumentował. . Jego zdaniem ważne jest teraz szybkie i zdecydowane działanie prokuratury.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Mamy do czynienia z absolutnym złodziejstwem. Uważam, że możemy mieć do czynienia ze zdradą stanu - przekonywał Joński. Mówił też o "wykorzystywaniu narodowej tragedii", jaką dla Polek i Polaków była katastrofa smoleńska. - Polacy zostali okradzeni na kwotę 81 mln. Skoro raport mówi wprost, że komisja nie była komisją, bo została niezgodnie z prawem powołana przez Antoniego Macierewicza - tłumaczył. Zdaniem gościa TOK FM to sam Macierewicz wydawał pieniądze "na rozwalanie wraków, na bardzo wysokie pensje".
Zarzuty pod adresem Macierewicza. Zdrada stanu?
Równie ważne jest wykorzystywanie tragedii do dzielenia i szczucia, "do kampanii wyborczej PiS, bo tak się podobało Kaczyńskiemu". - I w końcu mamy do czynienia ze zdradą stanu, jeśli było tak, że przyjeżdżali do niego agenci, bądź ludzie z fałszywą tożsamością z Rosji przedstawiając jakieś dokumenty, a nikt tego nie weryfikował, nie sprawdzał. To jak to inaczej nazwać? - pytał retorycznie Joński.
Macierewicz odpowiada na zarzuty MON-u. 'Ochrona pana Putina'
O skali nadużyć - jak dodał - świadczy liczba wniosków, które mają trafić do prokuratury. - Będzie ich łącznie 41. Dlatego uważam, że w przypadku Macierewicza powinien być szybki wniosek prokuratury o zdjęcie immunitetu i zarzuty - stwierdził polityk.
Joński nie krył, że liczy na bardzo surową karę "za złodziejstwo, wykorzystywanie narodowej tragedii i w końcu zdradę stanu". - Mam nadzieję, że to będzie taki zimny prysznic dla wszystkich innych - mówił rozmówca Karoliny Lewickiej.