,
Obserwuj
Polityka

Koniec z TikTokiem dla dzieci w Polsce? "Trzeba coś w tej kwestii zrobić"

2 min. czytania
10.12.2024 13:35
Australia wprowadziła zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci w wieku poniżej 16 lat. - Analizujemy w tej chwili sytuację. Tym bardziej, że mamy dosyć dużą autonomię szkół - skomentowała w TOK FM Paulina Piechna-Więckiewicz, pełnomocniczka ds. zdrowia psychicznego uczniów.
|
|
fot. Wojtek Laski / East News

Senat Australii uchwalił zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci w wieku poniżej 16 lat. Wcześniej ustawę przyjęła Izba Reprezentantów. Jest to pierwsze takie prawo wprowadzone na świecie. Za jego nieprzestrzeganie platformom takim jak Facebook, Instagram, TikTok czy X grozi grzywna w wysokości 33 mln dolarów. A co w Polsce?

- Analizujemy w tej chwili sytuację. Tym bardziej, że mamy dosyć dużą autonomię szkół - skomentowała w TOK FM Paulina Piechna-Więckiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i pełnomocniczka ds. zdrowia psychicznego uczniów.

Jak od razu zastrzegła, w wielu szkołach takie regulacje już znalazły się w statutach wewnętrznych. - Ministra Nowacka też wielokrotnie już o tym mówiła, bo rzeczywiście to są coraz młodsze dzieci. Właściwie już w przedszkolach część maluchów zaczyna dzierżyć smartfony, a to siłą rzeczy ma wpływ na mózg, na skupienie się - dodał w rozmowie z Janem Wróblem.

Inna rzecz, jak dopowiedziała, że to też kwestia samych rodziców i ich uwag, bo 'część bardzo chce mieć zabezpieczoną możliwość, by dziecko mogło zabrać ze sobą smartfon'. - Na pewno jest tak, że trzeba coś w tej kwestii zrobić - podkreśliła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Chcemy się jakoś dogadać"

- Czy ministerstwo coś ma na to czy tylko dobre rady? - dopytywał prowadzący.

- W podstawach programowych, ale też w nowych przedmiotach, takich jak np. edukacja zdrowotna są szeroko ujęte kwestie związane z higieną cyfrową. Poza tym współpracujemy z ministerstwem cyfryzacji, bo to też jest kwestia bezpieczeństwa w sieci - odpowiedziała Paulina Piechna-Więckiewicz.

Zapewniła przy tym, że ona sama stara się zrozumieć też nastolatków, którzy mówią np. jak na Sejmie Dzieci i Młodzieży, że sieć to 'często jedyne miejsce, do którego uciekają, bo tam czują się bezpieczni, nikt ich nie prześladuje i mogą być inną osobą.' - Oczywiście utknięcie w tym świecie i brak kontaktu z rzeczywistym też są siłą rzeczy złe, ale chcemy się jakoś dogadać z rodzicami i z uczniami - podsumowała w TOK FM.

Mniej religii w szkołach. Od kiedy? Nowacka zabrała głos