,
Obserwuj
Polityka

CBA do likwidacji. "Ja tam płakał nie będę"

Kamil Śmiałkowski, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
10.12.2024 20:19
Likwidacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego to realizacja jednej z obietnic wyborczych. - Myślę, że całe grupy wyborców głosowały na koalicję dlatego, iż uznały, że trzeba skończyć z tą policją polityczną - mówił w TOK FM Piotr Niemczyk.
|
|
fot. Wojciech Surdziel / Agencja Wyborcza.pl

Rada Ministrów, na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji Tomasza Siemoniaka, przyjęła projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Jak mówił premier Donald Tusk, przyjęty przez Radę Ministrów projekt 'wypali zło, które rozpleniło się w tej instytucji', państwo będzie skuteczniejsze w ściganiu korupcji, a służby przeznaczone do jej zwalczania będą skoncentrowane na tych, którzy wykonują władzę, a nie na opozycji.

- W czasie kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło około 300 spraw rocznie, to policja prowadziła nawet 15 tys. spraw. Czyli tak naprawdę instytucją, która ma dużo większe doświadczenie w walce z korupcją, jest policja, a nie CBA - komentował w TOK FM Piotr Niemczyk, ekspert z zakresu bezpieczeństwa i służb specjalnych. I dodał: 'To nie była tak naprawdę służba antykorupcyjna, służba specjalna, tylko policja polityczna'. - Co tu w ogóle udawać? - pytał retorycznie rozmówca Mikołaja Lizuta.

Likwidacja CBA. "Policja polityczna"

- Likwidacja CBA jest o tyle trudna politycznie, że zostanie natychmiast pokazywana przez opozycję jako przykład, że nowy rząd nie chce walczyć z korupcją. To są oczywiście demagogiczne argumenty, ale rząd musi się z nimi liczyć - powiedział gość "A teraz na poważnie".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Niemczyk przypomniał, że w całym okresie działalności CBA nie zajmowała się wyłącznie korupcją - Ja bym powiedział, że nawet przede wszystkim zajmowano się innymi nadużyciami gospodarczymi - przekonywał. Argumentował, że 'w około 60 proc. spraw nie było żadnych śladów, że w ogóle doszło do korupcji'. - Było jakieś proste złodziejstwo w firmie, które nie wymagało takich środków, jakimi dysponowało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ale to były duże grube sprawy i trzeba im było nadać polityczny rozgłos - tłumaczył.

CBA do likwidacji. Wyborcy czekają

Gość TOK FM przypomniał, że likwidacja CBA to też zobowiązanie aktualnej koalicji - To jest jeszcze zapowiedź z zeszłorocznej kampanii wyborczej. Myślę, że całe grupy wyborców głosowały na koalicję dlatego, że uznały, że trzeba skończyć z tą policją polityczną - stwierdził, powtarzając, że z tego punktu widzenia 'te zmiany wcale tak szybko się nie toczą'.

Policja weźmie się za polityków? 'Nie będzie wesoło rządzącym'

Czy można wskazać pozytywne dokonania CBA? Niemczyk przyznał, że to trudne zadanie. Po chwili ocenił, że można wskazać na atmosferę. - Że przynajmniej z nazwy ktoś się korupcją zajmował. Natomiast generalnie ja płakał nie będę (po CBA) - powiedział i podkreślił, że sam pomysł powołania nowej służby antykorupcyjnej może nie był zły, ale 'wykonanie zostało schrzanione po prostu mistrzowsko'.