Co z pieniędzmi dla PiS? Zaskakująca decyzja PKW
PKW zebrała się w poniedziałek po tym, gdy w ubiegłym tygodniu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uznała skargę PiS na odrzucenie przez PKW sprawozdania komitetu wyborczego tej partii z wyborów parlamentarnych 2023 r. Zgodnie z Kodeksem wyborczym taka decyzja SN obliguje PKW do przyjęcia sprawozdania. Jednak status Izby, która podjęła tu decyzję jest kwestionowany m.in. przez obecny rząd i część członków PKW.
W poniedziałek stosunkiem głosów 5:4 PKW odroczyła obrady ws. sprawozdania komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r. do czasu "systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP statusu prawnego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i sędziów biorących udział w orzekaniu tej izby".
Po posiedzeniu członek PKW Paweł Gieras powiedział dziennikarzom, że wniosek o odroczenie obrad złożony został po to, "żeby - krótko mówiąc - dać czas ustawodawcy na naprawienie sytuacji".
Dodał, że chodzi o stworzenie sytuacji, w której PKW będzie mogła podjąć decyzję bez jakichkolwiek wątpliwości. - Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, która uniemożliwia podjęcie decyzji w tym zakresie. Z jednej strony są wątpliwości, czy Izba, która wydała orzeczenie, jest sądem (...) można przytaczać wiele argumentów, że sądem nie jest - powiedział, zaznaczając, że PKW nie może rozstrzygać w tej kwestii.