,
Obserwuj
Polityka

Emilewicz wyrozumiała dla Romanowskiego. "Sytuacja w Polsce rzeczywiście ryzykowna"

Anna Siek
3 min. czytania
24.12.2024 10:11
Jadwiga Emilewicz mówiła w TOK FM, że jeśli ktoś czuje się zagrożony i uważa, że nie może liczyć na sprawiedliwy proces w swoim kraju, to może sięgnąć po azyl polityczny. Była wicepremierka w rządzie Mateusza Morawieckiego początkowo unikała odpowiedzi na pytanie o ucieczkę z Polski Marcina Romanowskiego.
|
|
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER / Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Jadwiga Emilewicz w "Poranku Radia TOK FM" mówiła o raporcie "Polska w dryfie. 100 konkretów Instytutu Sobieskiego na rozwój", którego jest współautorką. Mówiła chętnie i dużo. Kiedy padło pytanie o ucieczkę z kraju Marcina Romanowskiego, dalej mówiła o raporcie. Jakby pytania Jana Wróbla nie usłyszała.

- Zapytam po raz drugi: a co z byłym wiceministrem Romanowskim? Powinien zostać na Węgrzech? Będzie męczennikiem? Czy też jednak to jest kpina i powinniśmy go sprowadzić jak najszybciej, bo nie Węgrzy, lecz Polacy powinni sądzić polskie sprawy? - dopytywał dziennikarz.

Za drugim razem Emilewicz nie uciekła od odpowiedzi. - Każdy ma prawo starać się (o azyl), jeżeli uważa, że w kraju wymiar sprawiedliwości działa nierzetelnie - powiedziała była wicepremierka w rządzie Mateusza Morawieckiego. I szybko dodała, że według opinii Rzecznika Praw Obywatelskich doszło do niehumanitarnego traktowania ks. Michała O., 'w czasie, kiedy był aresztowany'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Sytuacja w Polsce dziś jest rzeczywiście ryzykowna. Jak rozumiem, pan poseł Romanowski uznał, że nie może liczyć na sprawiedliwy proces i dlatego sięgnął po to rozwiązanie, które przecież... Nikt z nas by nie chciał, żeby Polska była w szeregu państw, w których podważane są rządy prawa, że prawo do sprawiedliwego procesu jest zawieszone - powiedziała.

Emilewicz twierdzi, że nie słyszała w Sejmie o 'chamskiej hołocie'. Choć stała tuż obok Kaczyńskiego

Azyl dla Romanowskiego. Kto zaprzepaścił dorobek Polski?

Emilewicz podkreśliła, że były wiceminister sprawiedliwości nie jest obecnie jedynym, który nie wierzy w sprawiedliwy sąd. - Poseł Romanowski jest ikoną w tej całej historii. Ale myślę, że jest wiele osób - szefów organizacji pozarządowych, do których wpadają rozmaitego rodzaju służby, wyciągają papiery, sprawdzając, czy one we właściwy sposób wydawały środki... Dzisiaj niepewność losu jest naprawdę społecznie bardzo mocno odczuwalna. Nie wiem, czy taka była intencja rządu Koalicji - nomen omen - Obywatelskiej - stwierdziła.

Jan Wróbel raz jeszcze dopytał: "Ale nie odpowiedziała mi pani jasno na pytanie, czy uważa pani, że Romanowski to jest ikoną, czy jednak się wygłupił, uciekając na Węgry?".

Orban bierze odwet? Romanowski to nie wszystko. 'Tusk idzie na totalną konfrontację'

- To jest zła alternatywa, bo tak jak powiedziałam, rozumiem, że jeśli ktoś czuje się zagrożony i nie może liczyć na sprawiedliwy proces, może sięgnąć (po azyl). Posła rozumiem, nie będę oceniać, czy dobrze (zrobił), czy nie. Wydaje mi się, że to sytuacja dramatyczna dla każdego, kto musi się zdecydować na to, że ucieka z własnego kraju, dlatego że się boi o swój los, życie, o to, czy będzie sprawiedliwy sposób potraktowany przez wymiar sprawiedliwości. To jest dramatyczna sytuacja, więc nie chciałabym oceniać - podkreśliła była wicepremierka i ministra w rządach Mateusza Morawieckiego