Przepowiednia Ziobry o 'fujarach' się sprawdzi? "To niezwykle niebezpieczne"
Dla Marcina Romanowskiego, który uciekł na Węgry, "misją nad Dunajem" są działania, które - jak powiedział w rozmowie z Radiem Maryja - mają doprowadzić do "odsunięcia od władzy szkodliwego dla Polaków reżimu". Poseł PiS-u, który za czasów Zbigniewa Ziobry był wiceministrem sprawiedliwości, dostał od węgierskich władz azyl polityczny. Dla krytyków rządu Donalda Tuska ucieczka Romanowskiego jest dowodem na nieskuteczność rozliczeń z czasami rządów Zjednoczonej Prawicy.
- To dobry przykład grania na nosie państwu, które wielu ludziom się podoba. Krótko mówiąc, ludzie zaczynają się martwić tym, że przepowiednia Zbigniewa Ziobry o "fujarach" po prostu się sprawdzi - komentował w "Poranku Radia TOK FM" prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak dodał, Polacy nie wnikają w szczegóły, w to, co zrobił Romanowski i dlaczego ma prokuratorskie zarzuty. - Dla ludzi takie rzeczy nie mają znaczenia. Ważne jest to, że państwo kogoś goni i nie może go złapać - dopowiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
- A my jesteśmy Polakami i się cieszmy, jak gruby policjant się przewróci, ścigając fajnego złodzieja - ocenił dziennikarz.
- Chcemy kibicować temu, kto jest ścigany. A to w sensie wizerunkowym jest niezwykle niebezpieczne - uważa prof. Matczak.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >
Dlatego zdaniem prawnika, państwo musi pokazać, że umie skutecznie działać. - Jeżeli państwo przed wyborami prezydenckimi chce pokazać, że jest silne, musi to zrobić przez konkretne działania. We współczesnych czasach, w świecie, który jest postrzegany jako niebezpieczny, słabe państwo przegrywa, wygrywa ktoś, kto pozuje na silnego. Niekoniecznie nim jest - argumentował gość TOK FM.
"Tylko tweety nie wystarczą"
Zdaniem prof. Krystyny Skarżyńskiej trzeba być jednak ostrożnym w mówieniu o silnym państwie. - Dla mnie ważne są relacje między państwem i obywatelami. Wprawdzie państwo jest tą silniejszą siłą i może też więcej zrobić niż obywatele, ale granie na tym, że państwu się nie wiedzie, co cieszy obywateli, to nie jest to dobra prognoza - wyjaśniła psycholożka społeczna z Uniwersytetu SWPS.
Jak dopowiedziała, państwo ma być sprawne, dobre dla obywateli, dbające tam, gdzie sam obywatel sobie nie da rady, ale też chodzi o to, żeby obywatel wiedział, po co ono jest. - Da się to zrobić, jeżeli się będzie mówiło więcej, czemu służy sprawczość - zastrzegła.
Ekspertka Uniwersytetu SWPS przestrzegła też, że jeżeli będziemy obojętni, to czeka nas "dosyć podły" los, bo władza psuje przy używaniu, zwłaszcza jak długo trwa. - Żeby się więc nie psuła, musimy ponosić nieznośne ciężary demokracji, czyli być czujni, ale też dobrze poinformowani - stwierdziła ekspertka w "Poranku Radia TOK FM".
- A rząd Tuska odbuduje poparcie? - pytał Żakowski.
- Nie wiem, to zależy od tego, co będzie dalej robił, ale tylko tweety nie wystarczą. Trzeba poważnej, głębokiej, przyjaznej rozmowy z obywatelami i obywatelkami - uważa prof. Krystyna Skarżyńska. Z kolei prof. Marcin Matczak podsumował krótko: "Sprawczość, sprawczość. Może być także pokazowa".
Niepokojący dokument na granicy. Za Tuska 'są zmuszani do podpisywania'