"Orban wywrócił stolik". Po co mu otwarta wojna z Polską?
W piątek poznaliśmy odpowiedź polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych na decyzję władz Węgier o przyznaniu azylu Marcinowi Romanowskiemu. - Ambasadorowi Węgier została wręczona nota protestacyjna związana z decyzją rządu węgierskiego o przyznaniu azylu Marcinowi Romanowskiemu - poinformował rzecznik MSZ. Paweł Wroński przekazał też, że 'polski ambasador na Węgrzech został wezwany do kraju na bezterminowe konsultacje'.
Jak komentował w TOK FM były ambasador Polski w Kanadzie, poseł Marcin Bosacki, 'Orban jest rozzuchwalony i łamie prawo europejskie'. - To, że nie respektuje Europejskiego Nakazu Aresztowania, to rękawica rzucona nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej - ocenił w 'A teraz na poważnie'.
Zdaniem Bosackiego postawa Orbana podyktowana jest wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Jak od razu wskazał, rozzuchwalenie premiera Węgier podyktowane jest dwoma faktami. A po drugie 'zbyt łagodną' postawą UE wobec polityki Budapesztu. - Oczywiście zabierano jego rządowi unijne pieniądze, nawet poważne, ale tak naprawdę nie stracił politycznie zbyt wiele na wieloletniej już walce z centralą Unii Europejskiej - powiedział.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
'Orban ma pożałować prowokacji'
Bosacki nie ma wątpliwości, że po decyzji Węgier ws. Romanowskiego, demokraci i zwolennicy państwa prawa w Europie muszą wykazać się większą determinacją. - On jest nie tylko gościem, który wywraca stolik i mówi, że żadne reguły go nie obowiązują. Ale też jest wprost sojusznikiem Putina w grze geopolitycznej - podkreślił rozmówca Mikołaja Lizuta.
Dopytywany, co Orbanowi da otwarta wojna z Polską, odpowiedział krótko: 'To element szerszej gry obliczonej na to, żeby wszędzie w Europie albo wszędzie tam, gdzie to możliwe wygrali nacjonaliści'. - On chce pomóc Kaczyńskiemu w odzyskaniu władzy w Polsce - dodał Bosacki.
Romanowski z azylem od Orbana. Co zrobi Polska? 'Węgry z Polską nie mogą być w sporze'
Ocenił, że Orban powinien zapłacić wysoką ceną, za swoją prowokację. - Bo to, co zrobił, jest niewątpliwie prowokacją - stwierdził.
'Trzeba przestać myśleć sztampowo'
Tylko jak poradzić sobie z premierem Węgier, który przyzwyczaił się do rytualnych działań Brukseli. I nic sobie z nich nie robi.
- A gdyby tak w niektórych sprawach bolesnych dla Orbana - a są takie - wstrzymać mu prawo głosu, w tym prawo weta? Wstrzymać mu fundusze w sprawach, które są (dla Węgier) konieczne? Ustawy, które mamy przeciw oligarchom lub wysokim urzędnikom rosyjskim czy białoruskim, również wprowadzić wobec oligarchów i wysokich urzędników węgierskich? - proponował polityk Koalicji Obywatelskiej.
Rosja zemści się na Polsce? 'Trzeba mieć spakowaną walizkę'
Zapewnił, że trzeba przestać myśleć 'sztampowo', że czegoś nie można, bo nigdy tego nie stosowano. - W Unii Europejskiej trzeba zacząć postępować twardo i myślę, że panu ministrowi Jarosławowi Sikorskiemu takiej twardości wobec Orbana nie zabraknie - stwierdził na zakończenie rozmowy z Mikołajem Lizutem.