,
Obserwuj
Polityka

Konferencja w Monachium, czyli "jak się rozwieść z Trumpem"? "Formuła NATO się wyczerpała"

Gazeta Trójmiasto
3 min. czytania
14.02.2025 15:58
- Dzisiaj rano uczestniczyłam w okrągłym stole z przedstawicielami różnych krajów Unii Europejskiej. I wprost zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, jak się rozwieść z Trumpem - relacjonowała z konferencji w Monachium posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska.
|
|
fot. Matthias Schrader / AP Photo
  • W Monachium rozpoczęła się trzydniowa konferencja dotycząca bezpieczeństwa, jej głównym tematem ma być Ukraina;
  • Jak relacjonowała w TOK FM obecna w Monachium posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska, po rozmowach Trump-Putin nastroje w Monachium "są minorowe";
  • Posłanka podkreśliła, że Europa w sprawach bezpieczeństwa musi teraz liczyć na siebie. "Formuła NATO się po prostu wyczerpała" - wskazała.

 

Konferencja w Monachium. "Nastroje są minorowe"

 

W piątek w Monachium rozpoczęła się 61. Konferencja Bezpieczeństwa. Jednym z kluczowych tematów będzie sytuacja w Ukrainie, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotka się tam m.in. z wiceprezydentem USA J. D. Vancem.

 

W środę prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odbył dwie rozmowy - najpierw z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, a następnie z prezydentem Zełenskim. Trump poinformował, że obaj liderzy potwierdzili gotowość do osiągnięcia pokoju.

Również w środę minister obrony USA Pete Hegseth oświadczył w Brukseli, że powrót Ukrainy do granic sprzed 2014 roku jest "nierealistycznym celem", a przystąpienie do NATO jest "nierealne". Przyznał, że trwały pokój na Ukrainie musi obejmować solidne gwarancje bezpieczeństwa, lecz nie zapewnią ich siły amerykańskie. Pojawiły się więc liczne komentarze, że Trump jest gotów "sprzedać Ukrainę" i że czeka nas "druga Jałta".

Rozmowy Trump-Putin to 'druga Jałta'? 'Szara strefa ośmiela Rosję'

 

Jak przekazała w "A teraz na poważnie" w TOK FM posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska, która jest na miejscu w Monachium - "wszyscy tu mają nastroje bardzo minorowe". - Jest duże zrozumienie tego, że jesteśmy w poważnej sytuacji. Ja akurat dzisiaj rano uczestniczyłam w takim okrągłym stole z przedstawicielami różnych krajów Unii Europejskiej i tam wprost zaczęliśmy się zastanawiać nad tym, jak się rozwieść z Trumpem - relacjonowała przewodnicząca Delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.

Konferencja w Monachium, czyli "jak się rozwieść z Trumpem"?

 

Bo - jak tłumaczyła - do wszystkich już dociera, że Trump jest nieobliczalny, a chce rozmów z Putinem ponad Ukrainą i Europą. - Więc wszyscy musimy myśleć nad tym, jak sobie dawać radę i stworzyć sytuację, żeby Putinowi po prostu nie opłacało się atakować krajów NATO. I że musimy sobie tutaj poradzić sami, bez względu na to, jaka będzie polityka amerykańska - wskazała Kluzik-Rostkowska.

Rozmówczyni Mikołaja Lizuta przyznała, że nie będzie to łatwe. - Bo oczywiście możemy wydawać na obronę więcej. Tutaj Polska jest zawsze przywoływana jako przykład kraju, który wydaje najwięcej. Ale jeszcze musi być do tego gotowy przemysł, który szybko to uzbrojenie dostarczy. Więc samo podnoszenie kwot wydatków, nie czyni naszej sytuacji bezpieczniejszej w takim krótkim czasie - podkreśliła zastępczyni przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej.

Trump 'negocjuje bardzo nisko'. Na co liczy? 'To bły dzie ogromny test dla Europy'

 

"Formuła NATO się po prostu wyczerpała"

 

Zdaniem posłanki, jedynym wyjściem jest jednak to, że musimy się jednoczyć jako Europa. I jak dodała, po rozmowach w Monachium widzi, że coraz więcej krajów to rozumie. - Trzeba rozmawiać ze wszystkimi, z Amerykanami też, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że ta formuła NATO się po prostu wyczerpała. Bo Stany to państwo, które było zdecydowanie dominujące w strukturach paktu. Jeśli popatrzymy na wydatki poszczególnych państw NATO-wskich, to rozmawiamy o 50-100 miliardach euro na poszczególne państwa, a Stany wkładały prawie bilion. Więc odejście Ameryki od tej polityki bezpieczeństwa to bardzo duża zmiana - zaznaczyła Kluzik-Rostkowska.

Posłanka nawiązała też do pomysłu wspólnej europejskiej armii, który jak wskazała, "ma dłuższą historię, niż sama UE". - To jest bardzo trudne na poziomie politycznym. Bo jak rozmawiałam z generałami wielu państw, to oni nie widzą problemu. Są zdolni do tego, żeby wprowadzić wspólne ćwiczenia, przygotowując się do wspólnych bitew. Ale miałam okazję ostatnio uczestniczyć w różnych spotkaniach międzynarodowych i było na nich widać, że zagrożenie rozumie Polska, kraje bałtyckie, Skandynawia i Wielka Brytania. Koniec listy - podsumowała gościni TOK FM.