,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki próbował "zakrzyczeć" Mentzena? "Nie wiem, czy nastąpi wzrost poparcia"

tokfm.pl
2 min. czytania
03.03.2025 14:22
Prof. Danuta Plecka nie zostawia suchej nitki na niedzielnej konwencji Karola Nawrockiego. Mówiła w TOK FM, że programowi kandydata popieranego przez PiS brakuje świeżości. - Program Nawrockiego jest programem skrojonym na polityka myślącego lokalnie, a nie globalnie - oceniła.
|
|
fot. Źródło: Wojciech Olkuśnik/East News

Karol Nawrocki nie ma ostatnio dobrej passy. Dobrze widać to w sondażach, w których nie idzie mu najlepiej. Czy trend odwróci konwencja programowa, jaką Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w Szeligach na Mazowszu? Prof. Danuta Plecka przeanalizowała w TOK FM to, co działo się w minioną niedzielę 2 marca. Nie wystawiła imprezie - i samemu Nawrockiemu - dobrej oceny. - Program wyborczy Karola Nawrockiego nie odzwierciedla tego wszystkiego, co się zdarzyło w ostatnich tygodniach na świecie i w Europie. Nie dostrzega przebudzenia, nie dostrzega miejsca i roli polski i jest to program skrojony na polityka myślącego lokalnie, a nie polityka myślącego globalni e - komentowała w 'Pierwszym programie'.

Ekspertka z Instytutu Politologii Uniwersytetu Gdańskiego oceniła, że "jesteśmy w tej chwili w zupełnie innym miejscu niż Karol Nawrocki i Prawo i Sprawiedliwość". Bo nie da się w obliczu napiętej sytuacji międzynarodowej wyłącznie "myśleć lokalnie".

Na kogo Krzyczał Nawrocki?

Prowadzący rozmowę Wojciech Muzal zwrócił uwagę, że podczas swojego wystąpienia Karol Nawrocki krzyczał. - Zgadza się, Karol Nawrocki bardzo mocno podnosił głos, bardzo często to robił i były to wypowiedzi dosyć agresywne. Ta agresja ma być skierowana, na to, żeby jeszcze bardziej spolaryzować polskie społeczeństwo i zakrzyczeć tego, który depcze mu po piętach, czyli Sławomira Mentzena - mówiła prof. Plecka.

Gościni TOK FM dodała, że w 21 postulatach (nie ma w tej liczbie przypadku - ma to nawiązywać do słynnych postulatów "S" z 1980 roku), jakie przedstawił Nawrocki, nie ma "powiewu świeżości". Jak mówiła, PiS "próbował powtórzyć chwyt z 2015 roku, kiedy kandydatem był Andrzej Duda". - Nie zauważyli tylko, że my się zmieniliśmy, jako społeczeństwo, nie jesteśmy już w tym samym miejscu, w którym byliśmy w 2015 roku - powiedziała politolożka.

Według naukowczyni "pociąg odjechał, a Nawrocki i PiS zostali na peronie w 2015 roku". - Nie odrobili lekcji - podsumowała.