,
Obserwuj
Polityka

Niska frekwencja na marszu PiS? "Kaczyński już wie"

tokfm.pl
2 min. czytania
12.04.2025 07:01
- Jarosław Kaczyński już wie, że frekwencja na marszu patriotów będzie mizerna - oceniła w podcaście "Dzieje się" dziennikarka Radia TOK FM Karolina Lewicka. Z kolei Andrzej Bobiński z "Polityki Insight" podkreślił, że jesteśmy obecnie w "smutnym stadium późnej polaryzacji" między PiS a PO.
|
|
fot. Filip Naumienko/REPORTER / Filip Naumienko/REPORTER

 

  • W podcaście "Dzieje się" dziennikarki - Karolina Lewicka i Dominika Wielowieyska - oceniły, że frekwencja na "marszu patriotów" organizowanym przez PiS może być bardzo niska;
  • Dominika Wielowieyska tłumaczyła to brakiem pieniędzy w PiS i słabą mobilizacją elektoratu;
  • Z kolei Andrzej Bobiński zwrócił uwagę na dużą liczbę banerów promujących Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna, w przeciwieństwie do Karola Nawrockiego, który tych banerów ma mieć dużo mniej.

 

PiS wezwał swoich zwolenników do udziału w "marszu patriotów", który zaplanowano na sobotę 12 kwietnia. Marsz, który ruszyć ma o godzinie 12:00 i przejść przez Warszawę, ma uczcić 1000-lecie Królestwa Polskiego i 500-lecie hołdu pruskiego. - Kaczyński już wie, że frekwencja na "Marszu PiS-u" będzie mizerna - oceniła w podcaście "Dzieje się" dziennikarka Radia TOK FM Karolina Lewicka. Przypomniała słowa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że "nigdy nie oczekiwali, że to będzie marsz na setki tysięcy czy nawet dziesiątki tysięcy ludzi". - Czyżby Jarosław Kaczyński już wiedział, że frekwencja będzie mizerna? - pytała Lewicka.

Według Dominiki Wielowieyskiej "raczej nieuniknione jest, że frekwencja będzie mizerna". - Z tego powodu pewnie, że PiS nie ma pieniędzy, a tutaj jednak - co tu dużo mówić - trzeba zrobić akcję zwożenia narodu  do stolicy. Wszystkie partie to robią, natomiast nie widzę takiej mobilizacji elektoratu PiS-u - podkreśliła Wielowieyska.

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" wskazała, że PiS nie jest w stanie "przyciągnąć wyborców, którzy w 2023 roku głosowali na tę partię", aby poparli Nawrockiego. - W mojej miejscowości pod Warszawą przedstawiciel rodziny, która od zawsze czuła się związana z Prawem i Sprawiedliwością, wywiesił baner Sławomira Mentzena - powiedziała Wielowieyska. Oceniła to jako "symptomatyczne".

 

Walka na banery wyborcze?

 

Andrzej Bobiński z "Polityki Insight" powiedział, że "w ogóle niesamowicie dużo jest banerów Sławomira Mentzena". - Znajomy, który był Sejnach, opowiadał mi, że jest tam bardzo dużo banerów Sławomira Mentzena, Grzegorza Brauna, za to bardzo mało Karola Nawrockiego - powiedział.

Według Bobińskiego przeżywamy obecnie "smutne stadium późnej polaryzacji". Przypomniał, że w tym roku będziemy obchodzić 20. rocznicę "początku tej polaryzacji organizowana przez Tuska i Kaczyńskiego". Chodzi o wybory parlamentarne z 2005 roku, które wygrał PiS, a w których drugie miejsce zajęło PO. Obie partie w trakcie kampanii wyborczej zapowiadały wspólną koalicję, ostatecznie do niej nie doszło i od tamtej pory ugrupowania te rozpoczęły bardzo ostrą walkę polityczną.

Według Bobińskiego "coś się kończy i coś nowego się rodzi". - Wielka zmiana przed nami - dodała dziennikarka Radia TOK FM Karolina Lewicka.