Debata w TV Republika. Hołownia już kłóci się Mentzenem. Co mówili kandydaci?
- Debata w TV Republika zaczęła się nietypowym happeningiem, który oburzył Grzegorza Brauna;
- Kandydaci mówili też o swojej wizji bezpieczeństwa, wprowadzaniu w Polsce euro czy służbie zdrowia;
- Co mówili kandydaci?
To już trzecia, w przeciągu kilku dni, debata kandydatów na prezydenta Polski. W poniedziałek w studiu TV Republika zjawili się: Karol Nawrocki (Prawo i Sprawiedliwość), Sławomir Mentzen (Konfederacja), Szymon Hołownia (Trzecia Droga), Adrian Zandberg (Partia Razem), Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), Joanna Senyszyn, Krzysztof Stanowski, Marek Woch oraz Artur Bartoszewicz. Debatę z ramienia TV Republika prowadziła Katarzyna Gójska. W debacie nie wzięli udziału Rafał Trzaskowski (PO) i Magdalena Biejat (Lewica).
Debata zaczęła się od happeningu. Marek Jakubiak odkrył przy jednym z pulpitów "tekturowego" Rafała Trzaskowskiego, co wywołało śmiech innych kandydatów. Natomiast potem głos zabrał Grzegorz Braun, który skrytykował Jakubiaka i TV Republikę za zezwolenie na przedstawienie Trzaskowskiego na tak niekorzystniej fotografii.
Trzaskowski z tektury na debacie w TV Republika. Zaskakujący komentarz Brauna
Następnie kandydaci odpowiadali na pytanie dotyczące bezpieczeństwa i wysłania polskich żołnierzy na Ukrainie. Braun i Mentzen zapewnili, że na pewno tego nie zrobią. Nawrocki powtarzał, że jako prezydent wypowie pakt migracyjny. Adrian Zandberg powiedział, że politycy nie powinni udawać generałów, a Polska powinna rozwijać swój przemysł wojskowy.
Tymczasem Krzysztof Stanowski zaczął cytować książkę Trzaskowskiego, bo stwierdził, że jako "kandydat niepoważny" oddaje swój głos prezydentowi Warszawy. Artur Bartoszewicz krytykował politykę największy partii wobec armii. Szymon Hołownia przypomniał o swojej żonie, która jest wojskowym pilotem i wyliczał zalety armii. Senyszyn - z logiem SLD w klapie - mówiła, że nie musimy obawiać się wojny i 3 proc. PKB na zbrojenia wystarczy. Resztę trzeba przeznaczyć na służbę zdrowia, mieszkalnictwo. - Dyplomacja jest bardzo ważna - dodała. Jakubiak odpowiedział Braunowi, że "tekturowy Trzaskowski pasuje do tekturowego państwa Tuska". A potem nazwał prezydenta Warszawy "arogantem".
Gospodarka
Kolejne pytanie brzmiało, czy w Polsce powinno się rozpocząć przygotowania do wprowadzenia euro. Bartosewicz krytykował Unię Europejską i ocenił, że "polska polityka monetarna i NBP to bomba atomowa" w dziedzinie gospodarki. Na pytanie zasadniczo nie odpowiedział. W trakcie słów Bartosiewicza Jakubiak wyniósł "tekturowego" Trzaskowskiego ze studia. Nawrocki przeciw euro. Braun również, a potem rozpoczął swoją tyradę na temat "eurokołchozu". Stanowski przekomarzał się z innymi kandydatami. Zandberg mówił o konieczności zmian w energetyce, szczególnie z uwzględnieniem elektrowni atomowych.
Marek Jakubiak nazwał euro "piramidą finansową". - Bez polskiej waluty nie ma wolności. Gdy Trzaskowski dojdzie do władzy, to stracimy złotego w pół roku! - grzmiał Jakubiak. Mentzen przyniósł do studia zdjęcie Tuska z Putinem i "dziwił się", że Hołownia jest tak antyrosyjski. Następnie sprzeciwił się euro i krytykował Niemcy. Swoją wypowiedzi kończył stwierdzeniem, że trzeba na niego głosować, bo ma największe szanse na zwycięstwo w drugiej turze z Trzaskowskim. Co zapewne było uderzeniem w Nawrockiego.
Ochrona zdrowia
Kolejna runda dotyczyła inicjatyw związanych z poprawą stanu służby zdrowia. Hołownia stwierdził, że jako prezydent przejmie w tej kwestii inicjatywę i podejdzie do sprawy systemowo. Posłużył się dość zręczną metaforą wiadra, do którego trzeba ciągle dolewać wodę. - Więc coś nie tak jest z wiadrem - mówił. A potem krytykował Mentzena. Zandberg zwrócił się wprost do Hołowni, zaczynając od "Szymon". Kandydat Razem przekonywał, że na służbę zdrowia trzeba wydawać przynajmniej 8 proc. PKB. Jakubiak wskazał, że powinniśmy brać przykład z Singapuru.
Mentzen mówił o "dziadowskim" systemie zdrowia w Polsce. - 20 lat PO-PiS-u nie wystarczyło, żeby to zmienić. Trzeba się wzorować na Niemcach i Szwajcarach - wskazał. Stanowski mówił podobnie do Mentzena. Przypomniał, że zazwyczaj bliscy chorych osób "muszą uprawiać żebractwo", aby pomóc. - WHO do kosza, jak Trump - powiedział Grzegorz Braun. Artur Bartosiewcz krytykował polityków u władzy przez ostatnie lata o zaniedbania w kwestii ochrony zdrowia. Joanna Senyszyn zaapelowała do Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy o składce zdrowotnej. Karol Nawrocki zaatakował Hołownię za koalicję z Tuskiem. - Wszystko prowadzi do tego, że po zwycięstwie Trzaskowskiego Tusk sprywatyzuje służbę zdrowia - powiedział kandydat PiS.
Sprawy międzynarodowe
Katarzyna Gójska zadaje pytanie, czy kandydaci popierają przekształcenie UE w rodzaj "państwa". Hołownia mówił, że nie ma takich planów. Przypomniał, że siłą Polski są wielostronne sojusze. A potem atakował Sławomira Mentzena. Braun ponownie ostro krytykuje UE. Jakubiak dodawał, że tylko Niemcy korzystają z UE, a "Niemcom w Polsce wszystko wolno". - Świat się zmienia, sojusze też - powiedział Zandberg. Podkreślił, że Polska potrzebuje silnej Europy. - Stany Zjednoczone ratowały nam skórę - ocenił Marek Woch. Bartoszewicz znów o "stękaniu" polskich polityków. Przypomina, że silna gospodarka też buduje relacje międzynarodowe. Senyszyn mówi o większej integracji krajów w UE, żeby nie musieć liczyć na Amerykanów przy ew. agresji Rosji. Nawrocki przypomniał swoje hasło wyborcze. Potem odpowiadał o "naprawie" relacji z Niemcami i "przywróceniu normalnych reakcji". - Rząd Tuska robi odwrócony Hołd Pruski - grzmiał kandydat PiS. Mentzen przekonuje, że będzie starał się dbać o interesy Polski i nie zgodzi się na przekazywanie kompetencji UE. Warto zaznaczyć, że kandydat Konfederacji stara się wprost odpowiadać na pytanie, co w tej debacie nie jest zbyt częste.
Rund pytań od widzów TV Republiki
Najpierw Gójska wyjaśnia, że w ostatnich minutach "doszło do jakichś manipulacji", bo pojawiło się bardzo dużo głosów na jedno pytanie. Będą zatem dwa. - Ile jest płci? - Gójska czyta pytanie. Bartoszewicz mówi, że są dwie, a potem zaczyna krytykować każdy inny pogląd na ten temat. Mentzen odpowiada podobnie i nazywa Trzaskowskiego "tęczowym Rafałem". - Słucham Mentzena, podnieconego tym tematem i rośnie we mnie poczucie absurdu - grzmi Zandberg i opowiada o tym, że Polacy mają dużo poważniejsze problemy niż "dyskusja o płci". Nawrocki mówi, że jest "płeć męska i żeńska, a małżeństwo to związek kobiet i mężczyzny". A potem już tradycyjnie opowiada o "ideologizowaniu" wszystkich dziedzin życia przez Tuska. Stanowski mówi o "czterech płciach" i opowiada o tym, kto "ma jaja, a kto nie". - Ale toalety wystarczą dwie - zakończył. Woch opowiada o swoim dzieciństwie.
- Jest więcej płci, niż dwie. O tym wiedzieli już starożytni - opowiada Senyszyn i dodaje, że prawica czepia się "gender", bo nie rozumie, czy owa jest. Hołownia mówi, że "płcie są dwie", ale jest bardzo wiele osób młodych, którzy odkrywają, że "ich płeć biologiczna nie zgadza się z płcią psychiczną". - To jest potężne wyzwanie dla całej rodziny. To nie jest temat na polityczną mielonkę. Będę prezydentem troski - wskazał Hołownia. Braun znów o "eurokołchozie", a reszty jego wypowiedzi nie będziemy cytować, bo jest wybitnie obraźliwa.
I drugie pytanie od widzów. O większy udział obywateli w życiu publicznym. Bartosiewicz mówił, że jeśli będzie prezydentem, to będzie więcej referendów. Mentzen chciałby niższego progu ważności przy referendach. - Pieniądze zabijają polską demokrację - wskazał Zandberg. Nawrocki mówi, że będzie bił się o dodatkowe emerytury, 800 plus i wiek emerytalny. I na koniec udało się odpowiedzieć na pytanie, że Nawrocki zorganizuje referendum ws. zielonego ładu i wymiaru sprawiedliwości. - Trzeba zabronić referendum. Drodzy państwo, wy się wtrącacie politykom. Zbieracie podpisy, etc. Przestańcie uprzykrzać życie politykom - ironizował Krzysztof Stanowski i dodał: Proponuje kredyt dla 8-latka przez mObywatela. Hołownia, podkreśla, że zbyt rzadko korzysta się z instytucji referendum. Braun podkreśla, że konieczna jest zmiana konstytucji, żeby wprowadzić system prezydencki.
Mentzen jak zdarta płyta w TV Republika. 'Braun go zjada; vibe Wodociągi Kieleckie'
Pytania wzajemne
Na początek odbyło się losowanie. A potem wytłumaczyła zasady, że kandydaci będą mieli trzy pytania i muszą je zadawać za każdym razem komuś innemu. Pierwsza runda to praworządność. Cała procedura jest dość skomplikowana. Hołownia zarzuca Wochowi kontakty z PiS. A potem kłóci się Mentzenem. - Ucieka pan na hulajnodze przed debatą ze mną. Jak tchórz - powiedział Hołownia. Braun pyta Nawrockiego o ekshumacje na Wołyniu i w Jedwabnem. Mentzen, pytany przez Hołownię o ciążę z gwałtu, sięga po argument: nie wiem, nie pamiętam, to nie ja, sam najlepiej wiem, co miałem na myśli i to nie było to. - Plankton może się okazać humbakiem - odpowiada Hołownia Nawrockiemu na pytanie o to, czy TVP złamała prawo przy debacie w Końskich.
Runda druga. Inwestycje strategiczne. Kandydaci nie mogą pytać rywala, do którego już się zwracali. Cieszy się Hołownia, który odpowiedział na najwięcej pytań w pierwszej rundzie. Mentzen swoje pytanie kieruje w eter do Rafała Trzaskowskiego. - Obawiam się, że nie odpowie - ironizuje Nawrocki. Braun chce wziąć pytanie na siebie, ale Gójska się nie zgadza. Jakubiak pyta Nawrockiego o CPK, a ten powtarza narracje PiS w tej sprawie. Kandydat PiS pyta Zandberga, dlaczego w Warszawie jest tak mało mieszkań komunalnych za czasów Trzaskowskiego. Kandydat partii Razem krytykuje w tej sprawie zarówno PO, jak i PiS. Jakubiak twierdzi, że nie "popiera tępo" PiS.
Trzecia rudna rolnictwo i ekologia. Stanowski pyta Mentzena, jak czuje się tym, że został nazwany "szczurem piżmowym" przez Hołownię. - Polityk musi mieć grubą skórę - odpowiada kandydat Konfederacji. Braun o "subsaharyjskich lekarzach z nożami w zębach". - Moja polityka klimatyczna, to dobry klimat dla przedsiębiorców. I tyle - powiedział prawicowy kandydat. Hołownia zapowiada, że przyjdzie do Stanowskiego na wywiad o hejcie w internecie wobec dzieci. Nawrocki pyta Stanowskiego, czy nie boi się cenzury w internecie. - Ten problem jest pielęgnowany przez każdą stronę. TVP odbija się z rąk do rąk i służy tylko propagandzie - mówi Stanowski.
Na koniec każdy z kandydatów dostał 1,5 minuty na swobodną wypowiedź. I tak oto, po trzech godzinach, debata dobiegła końca.