advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

"Mamusiu pomóż, umieram". Przestępcy wykorzystują sztuczną inteligencję

4 min. czytania
02.05.2026 09:00

Na wnuczka, na policjanta, przedstawiciela banku czy prokuratora - lubelska policja alarmuje, że w ostatnim czasie nasiliły się próby oszustw seniorów, także z użyciem AI. - Przestępcy są wiarygodni i potrafią doskonale manipulować. Prawdopodobnie są w tym zakresie szkoleni - mówi TOK FM prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Oszuści korzystają z próbki głosu osoby bliskiej
Oszuści korzystają z próbki głosu osoby bliskiej
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób przestępcy oszukują starsze osoby?
  • Do czego wykorzystują sztuczną inteligencję?

85-letnia Anna (imię zmienione) została w nocy wyrwana ze snu. Zadzwonił telefon, ktoś w słuchawce zaczął mówić o chorobie - najnowszej odmianie COVID-19, i potrzebie szybkiej pomocy za granicą. W tle słychać było słowa "mamusiu pomóż, umieram". - Mama nie wiedziała, co się dzieje. Usłyszała czyjś płacz, zapytała, czy to Kasia, czyli córka. Oszuści od razu to podłapali. A że siostra rzeczywiście jest chora i w każdej chwili może pójść do szpitala, mama tym bardziej w to uwierzyła. Rozmowa trwała ponad 40 minut. Osoba po drugiej stronie słuchawki powiedziała, że potrzebne są pieniądze na przewóz siostry na leczenie do innego kraju. To niby był lekarz, potem przekazał słuchawkę rzekomo drugiej osobie - ordynatorowi szpitala - opowiada TOK FM córka pani Anny. 

W trakcie rozmowy oszust oświadczył, że w trybie pilnym potrzebna jest kwota ponad 100 tysięcy zł. Pani Anna odpowiedziała, że tyle nie ma. - Wówczas padło pytanie, ile ma. I w ten sposób mama przyznała się, jakie pieniądze trzyma w domu. Dała się zmanipulować, podpuścić - opowiada jej córka. Pani Anna nie miała nawet szansy zadzwonić do najbliższych, bo - cała w nerwach - prowadziła rozmowę z rzekomym szpitalem. Podała adres zamieszkania i po chwili zapukał do niej młody chłopak. Pieniądze przeliczono i zapakowano w reklamówkę. W sumie - ok. 60 tysięcy zł.

W tej sprawie policjanci zadziałali błyskawicznie - sprawców udało się namierzyć dzięki monitoringowi. Kamera na klatce schodowej zarejestrowała twarz chłopaka, który przyszedł po pieniądze. Policja dokładnie prześledziła też kamery uliczne w pobliżu miejsca zamieszkania pani Anny i w ten sposób ustalono również kierowcę. Jeden z mężczyzn jest w areszcie, drugi ma odpowiadać z wolnej stopy. Obaj usłyszeli zarzuty. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że szajka najprawdopodobniej pochodziła spoza Lublina i przyjechała tu na "gościnne występy". 

Oszustw jest coraz więcej. Są apele i przestrogi, ale niewiele to zmienia 

Lubelska policja codziennie informuje o kolejnych oszustwach na wnuczka, na policjanta, na przedstawiciela banku czy prokuratora. Przestępcy zmieniają metody, dostosowują je do konkretnych ofiar. Są w stanie wyłudzić od seniorów 20, 30, 50 czy nawet 100 tysięcy zł. Są wiarygodni i potrafią doskonale manipulować. - Prawdopodobnie są w tym zakresie szkoleni - mówi prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. 

- Sprawcy najczęściej wprowadzają daną osobę w błąd, wykorzystując element zaskoczenia. Doprowadzają do tego, że taka osoba jest przekonana, że rozmawia z policją, lekarzem czy z pracownikiem banku. Albo z osobą najbliższą, która znalazła się w trudnej sytuacji i potrzebuje pieniędzy. Trzeba podkreślić, że obecnie tego typu przestępstwa mają charakter masowy - wskazuje prokurator Kozak. - Dopuszczają się ich osoby działające w zorganizowanych grupach przestępczych, w których jest ścisły podział ról. Kto inny dzwoni do seniora, kto inny go typuje, kto inny odbiera pieniądze. Często nie mają ze sobą kontaktu. Mimo apeli i policji, i prokuratury codziennie dochodzi do kolejnych tego typu przestępstw - dodaje nasz rozmówca. 

Jak słyszymy, problemem, który zaczyna się pojawiać, jest coś jeszcze. Mowa o sztucznej inteligencji. Oszuści korzystają z próbki głosu osoby bliskiej i to wystarczy, by senior uwierzył, że dzwoni do niego syn, córka czy wnuczek. Bo AI zmienia głos tak, by był jak najbardziej wiarygodny. - Sztuczna inteligencja jest w stanie podrobić głos osoby najbliższej i sprawca wykorzystując techniki cyfrowe jest w stanie przeprowadzić rozmowę, w trakcie której ofiara jest przekonana, że rozmawia z kimś bliskim. Dlatego przy każdej takiej sytuacji trzeba być wyczulonym i uważnym - najlepiej od razu zadzwonić do członka rodziny, który rzekomo potrzebuje pomocy - dodaje prokurator Marcin Kozak. 

Na wypadek i na lekarza

Jak wyglądają ostatnie przypadki oszustw na Lubelszczyźnie? 80-letnia mieszkanka Lublina została oszukana metodą na "wypadek". Uwierzyła, że jej córka spowodowała kolizję w USA i przekazała oszustom pieniądze oraz złotą biżuterię o łącznej wartości ponad 30 tysięcy złotych. Policjanci poszukują sprawców.

W Tomaszowie Lubelskim doszło z kolei do oszustwa "na lekarza'', w wyniku którego 92-letnia mieszkanka powiatu tomaszowskiego straciła 45 tysięcy złotych. Seniorka uwierzyła, że przekazane nieznajomemu pieniądze pomogą w zakupie bardzo drogiego leku i uratują jej ciężko chorego syna. 

I kolejna historia z ostatnich dni - 90-latka z powiatu bialskiego przeprowadziła rozmowę telefoniczną z oszustem podającym się za lekarza. Uwierzyła, że jej córka uległa wypadkowi i konieczne jest wykupienie nierefundowanego leku celem ratowania jej życia. Kobieta przekazała 50 tysięcy zł. Policjanci szukają sprawców. "Pamiętajmy! Przebiegłość i pomysłowość oszustów jest nieograniczona. Zachowajmy czujność" - podsumowują policjanci.

źródło: TOK FM