W aptekach zabraknie leków? "Sztuką jest nie tylko postawić fabrykę"
- Nagłe zmiany na rynku nas nie powinny dotknąć, więc i to, co się w tej chwili dzieje na Bliskim Wschodzie też nie ma bezpośredniego istotnego przełożenia na dostępność leków w Polsce. Ale chodzi też o to, żeby, to nie była kwestia tygodni, tylko lat - mówiła w TOK FM prof. Monika Raulinajtys-Grzybek z Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
W hurtowniach farmaceutycznych i aptekach Polska ma zapasy leków średnio na ponad cztery miesiące - poinformował główny inspektor farmaceutyczny Łukasz Pietrzak. Podkreślił, że stabilność ta ma charakter krótkoterminowy, a bezpieczeństwo lekowe, choć się poprawia, wymaga pilnych działań państwa.
- Nagłe zmiany na rynku nas nie powinny dotknąć, więc i to, co się w tej chwili dzieje na Bliskim Wschodzie też nie ma bezpośredniego istotnego przełożenia na dostępność leków w Polsce. Ale chodzi też o to, żeby, to nie była kwestia tygodni, tylko lat - skomentowała w TOK FM prof. Monika Raulinajtys-Grzybek, współautorka raportu "Bezpieczeństwo lekowe Polski w kontekście bezpieczeństwa militarnego Polski i Europy", wykładowczyni z Katedry Rachunkowości Menedżerskiej w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Dopytywana o listę antywywozową, czyli wykaz leków zagrożonych brakiem dostępności, która liczy dziś ponad 280 pozycji, odpowiedziała, że to rozwiązanie skuteczne. - To jeden z mechanizmów, które działają. Tym bardziej, że to twarda regulacja, która zakazuje wywozu leków w określonych sytuacjach - podkreśliła w rozmowie z Adamem Ozgą.
Było "Europa First", będzie "Poland First"?
Gościni "TOK360" wskazała jednak, że konieczne jest też np. prowadzenia działań obliczonych na to, by wspierać samą produkcję leków w Polsce. - I to zarówno tych producentów, którzy już dziś w kraju są, jak i nowych. To strategia warta podkreślenia, bo jest ona zbieżna z tym, co też robią kraje w Europy zachodniej. Ale chodzi też o to, by samo hasło "Europe First", które od paru lat promujemy, to było też "Polish First" - dopowiedziała.
Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź, co pamiętasz!
Jak tłumaczyła prof. Monika Raulinajtys-Grzybek to pozwoli przede wszystkim uniknąć problemów z łańcuchem dostaw substancji czynnych, czyli półproduktów importowanych przede wszystkich z Chin i Indii.
- Tyle, że sztuką jest nie tylko postawić fabrykę, ale sztuką jest też to, by zapewnić zbyt na europejskim rynku. Czytaj: żeby fabryka faktycznie produkował to, na czym nam pacjentom zależy - przestrzegła na koniec w TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP