Senyszyn drwi z Biejat. "Kiedy nosiła koszulę w zębach, już walczyłam o prawa osób LGBT"
- Magdalena Biejat i prof. Joanna Senyszyn to dwie polityczki, które walczą o prezydenturę. Spotkały się podczas piątkowej debaty w Końskich, którą transmitowały TVP, Polsat i TVN. Biejat - w przeciwieństwie do Senyszyn - nie wzięła udziału w żadnej z dwóch debat, które zorganizowała TV Republika;
- W TOK FM prof. Joanna Senyszyn wyśmiała gest Biejat, który przykuł uwagę, czyli zabranie od Trzaskowskiego tęczowej flagi. "Nie muszę robić takich numerów" - stwierdziła rozmówczyni Jana Wróbla;
- Senyszyn mówiła, że bierze udział w wyborach, żeby mówić rzeczy, o których inni nie chcą mówić. Krytykowała zwiększenie nakładów budżetowych na obronność.
Magdalena Biejat, Joanna Senyszyn i Adrian Zandberg - to trójka lewicowych kandydatów na prezydenta w tegorocznych wyborach. Najbardziej aktywna w debatach, których wysyp mieliśmy w ostatnich dniach, jest Senyszyn. W "Poranku Radia TOK FM" polityczka mówiła, czy bliżej jej do Biejat, czy lidera partii Razem.
- Magda Biejat poszła za interesem, chciała kandydować na prezydenta. Z kolei Czarzasty szukał kogoś, kto jest spoza partii. Żeby jeżeli przypadkiem miał niezły wynik, to aby mu nie zagroził. A jak kandydat będzie miał zły, to zawsze można powiedzieć jak o pani Ogórek czy o Biedroniu: 'No, ale to nie był nasz problem' - mówiła prof. Senyszyn w "Poranku Radia TOK FM".
Zdaniem rozmówczyni Jana Wróbla Magdalena Biejat rozbiła partię Razem. - Rozumiem akurat Zandberga i partię Razem, że odszedł (z rządu - red.). Bo jeżeli nie są realizowane żadne postulaty jego partii, to nie może firmować tego rządu. W tej chwili oczywiście to ugrupowanie "czarzaste" powinno wyjść z rządu, ale popierać wszystkie projekty ustaw, które są w umowie koalicyjnej. Bo tego wymaga uczciwość. Nie można jeść ciastka i mieć ciastko. Oni chcieliby mieć wszystko - argumentowała kandydatka na prezydenta.
Senyszyn ostro o Biejat. "Nie muszę robić takich numerów"
Jan Wróbel ocenił, że Magdalena Biejat w piątek błysnęła refleksem, prosząc podczas debaty w Końskich o oddanie jej tęczowej flagi, którą kandydat KO dostał wcześniej od Karola Nawrockiego. Jak ustaliła dziennikarka TVN24 Maja Wójcikowska, Biejat pomysł na przejęcie flagi dostała od sztabu.
- Nie muszę robić takich numerów, żeby walczyć i w złym świetle pokazywać demokratycznego kandydata, bo przecież jestem antypisowska i wszyscy o tym wiedzą - odparła polityczka. - Kiedy jeszcze Magda Biejat koszulę w zębach nosiła, ja już walczyłam o prawa osób LGBT i nie muszę tego udowadniać - dodała.
To oni stracą najwięcej na nowej składce zdrowotnej. 'Pogłębia różnicę'
Senyszyn walczy o prezydenturę. Po co?
Wróbel pytał, czy warto stawać w szranki, skoro wiadomo, że Senyszyn nie ma szans na prezydenturę. - Taki mamy system, że PO-PiS ciągle jest najsilniejszy. Te dwie partie zresztą chciałyby, żeby żadne inne nie istniały. One żyją ze sobą w symbiozie, bez siebie nie mają racji bytu. (...) Dzielenie Polaków na wielbicieli Platformy i wielbicieli PiS-u bardzo odpowiada i Kaczyńskiemu, i Tuskowi - mówiła polityczka.
Gościni TOK FM powiedziała, że chce na kampanię wydać maksymalnie 150 tys. złotych, co jest nieporównywalne z pieniędzmi, jakie mają kandydaci dużych partii. - Skoro zdecydowałam się kandydować, to coś muszę zainwestować. Ale dzięki temu mam okazję i właśnie po to kandyduję, żeby mówić to, co uważam za ważne, a czego inni kandydaci nie mówią. Na przykład uważam, że wojny nie będzie. Jestem o tym głęboko przekonana, ponieważ Rosja nie ma interesu, żeby napadać na Polskę i na kraje NATO - przekonywała prof. Senyszyn.
Trzaskowski popełnił 'wielki błąd'. 'Przestali się z nimi liczyć'
Z tego powodu polityczka jest przeciwna podnoszeniu budżetu na zbrojenia. - 3,5 proc. to górna granica - podkreśliła. Zdaniem prof. Senyszyn pozostałe pieniądze można byłoby przeznaczyć "na mieszkalnictwo".