,
Obserwuj
Polityka

To nie koniec kłopotów Nawrockiego. Sprawę kawalerki zbada Izba Notarialna

PS
2 min. czytania
13.05.2025 16:35
Rada Izby Notarialnej w Gdańsku zajmie się wnioskiem władz Gdańska w sprawie mieszkania Karola Nawrockiego na najbliższym posiedzeniu - wynika z informacji Radia ZET. Chodzi o wątpliwości związane z oświadczeniem, że kwota 120 tysięcy złotych została przekazana w momencie podpisania umowy z panem Jerzym.
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Temat kawalerki Karola Nawrockiego, którą nabył od schorowanego pana Jerzego, zdominował ostatnie dni kampanii prezydenckiej;
  • Sprawę przeanalizuje Rada Izby Notarialnej w Gdańsku na wniosek władz miasta - podało Radio ZET;
  • Chodzi o wątpliwości, że kwota 120 tys. zł została przekazana w momencie podpisania umowy.

 

W piątek ratusz zwrócił się do izby z pytaniem, czy w sprawie zbycia kawalerki pana Jerzego na rzecz kandydata PiS na prezydenta, złamane zostały przepisy. Rzecznik prasowy Izby Notarialnej w Gdańsku Sławomir Wroński przekazał reporterowi Radia ZET, że wpłynęło pismo od prezydenta miasta "dotyczące analizy przypadku zbycia mieszkania przy ulicy Zakopiańskiej w Gdańsku".

Rzecznik powiedział Radiu ZET, że Rada "na swoim najbliższym posiedzeniu rozpatrzy przedmiotowe pismo i podejmie decyzję w sprawie ewentualnych dalszych działań".

Karol Nawrocki nie chce pozwać Szymona Hołowni. 'Bardzo mnie to dziwi'

Wroński został zapytany o kwestię ewentualnej odpowiedzialności notariusza biorącego udział w podpisaniu umowy między panem Jerzym a małżeństwem Nawrockich. - Odnosząc się do ogólnych zasad funkcjonowania notariatu oraz roli notariusza w procesie sporządzania aktów notarialnych, pragnę podkreślić, iż notariusz dokonuje czynności notarialnych w oparciu o przedstawione mu przez strony dokumenty oraz składane przez nie oświadczenia - powiedział w rozmowie z Radiem ZET. Dodał, że "w zakresie składanych oświadczeń notariusz nie dysponuje narzędziami pozwalającymi na weryfikację ich zgodności z prawdą".

Zaznaczył również, że "w przypadku złożenia oświadczenia niezgodnego z prawdą, w grę wchodzić może odpowiedzialność karna osoby składającej takie oświadczenie".

W umowie dotyczącej kawalerki pana Jerzego była informacja, że Karol Nawrocki z żoną przekazał mu 120 tysięcy złotych za mieszkanie. Kandydat PiS na prezydenta później w jednym z wywiadów powiedział jednak, że małżeństwo płaciło kwotę w ratach, opłacając swojemu podopiecznemu rachunki czy kupując mu leki.

'Pan Jerzy skończyłby w przytułku, gdyby nie Nawrocki'. Tak wiceprezes PiS komentuje wyniki sondażu

Mieszkanie Karola Nawrockiego

Sprawa mieszkania Karola Nawrockiego to pokłosie publikacji portalu Onet, który ujawnił, że wbrew wcześniejszej deklaracji kandydat na prezydenta RP nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Poza mieszkaniem w Gdańsku, w którym mieszka z rodziną, posiada w Gdańsku również kawalerkę. Kilka dni później portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. - ówczesny właściciel kawalerki - przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia, jednak mężczyzna trafił do domu opieki społecznej.

W odpowiedzi na te doniesienia Nawrocki opublikował w internecie złożone przez niego jako prezesa IPN oświadczenie majątkowe z 2021 r., w którym wymienił dwa mieszkania własnościowe, które posiada z żoną, oraz 50-procentowy udział w mieszkaniu jego żyjącej matki. Zdaniem Nawrockiego nabycie przez niego kawalerki w Gdańsku "dokonało się w pełni zgodnie z prawem". Nawrocki poinformował, że przekaże kawalerkę w Gdańsku na cele charytatywne.