Kto odpowie za "cuda nad urnami"? "Nie możemy sobie pozwolić"
- PKW przyjrzy się błędom w protokołach niektórych komisji;
- Arłukowicz powiedział w TOK FM, że 'każdy, kto podjął próbę niewłaściwego policzenia głosów czy zmiany wyniku wyborczego w określonej komisji, gminie czy powiecie, powinien ponieść konsekwencje';
- Europoseł zaapelował, aby poczekać na wyniki prac PKW w tej sprawie i 'uspokoić emocje';
- Arłukowicz mówił też o pieniądzach z KPO - czy ich wypłata jest zagrożona po wyborach prezydenckich;
- 'Pojawiają się różne emocjonalne wypowiedzi zarówno w Polsce, jak i w Brukseli, dlatego że wybór Karola Nawrockiego jest pewnego rodzaju zaskoczeniem dla nas i dla polityków europejskich - przyznał'.
W poniedziałek odbędzie się posiedzenie Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące wpisów błędnych liczb głosów w protokołach niektórych Obwodowych Komisji Wyborczych. Podczas drugiej tury wyborów prezydenckich do nieprawidłowości doszło m.in. w komisji nr 95 w Krakowie, gdzie pomyłkowo zamieniono głosy oddane na Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.
"Każdy powinien ponieść konsekwencje"
- W państwie demokratycznym nie możemy sobie pozwolić na akceptację dużej liczby błędów. To nie jest tak, że sygnał (o błędnych wpisach liczb głosów - red.) się pojawił z jednej czy z dwóch komisji w skali kraju - komentował w "Poranku Radia TOK FM" wiceprzewodniczący PO Bartosz Arłukowicz.
Dodał, że "każdy, kto podjął próbę niewłaściwego policzenia głosów czy zmiany wyniku wyborczego w określonej komisji, gminie czy powiecie, powinien ponieść konsekwencje".
Europoseł zaapelował, aby poczekać na wyniki prac PKW w tej sprawie. - Chciałbym uspokoić emocje co do prób zachęcania do podważania wyniku wyborów czy do przeprowadzania wyborów jeszcze raz - powiedział.
Zagrożone środki z KPO? "Musimy poczekać na zachowania prezydenta"
Bartosz Arłukowicz był pytany też, czy jego zdaniem Komisja Europejska może powiązać wypłatę środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) dla naszego kraju z nową sytuacją polityczną. O tym, że unijne fundusze mogą być zagrożone w związku z problemem reformowania wymiaru sprawiedliwości po wyborze Karola Nawrockiego na prezydenta mówił w TOK FM dr Bartłomiej Nowak z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Komisja Europejska, kiedy następowała zmiana rządów w 2023 roku, dała w zasadzie kredyt zaufania. (...) Ja już usłyszałem w Brukseli, że tu jest bardzo poważny problem dla KE, bo dłużej na kredyt nie można tego ciągnąć - stwierdził ekspert.
KE początkowo wstrzymała wpłatę Polsce środków w ramach Funduszu Odbudowy z powodu zastrzeżeń do praworządności. Zdecydowała się je później wypłacić ze względu na spełnienie tzw. kamieni milowych związanych z reformami, do których polski rząd się zobowiązał.
- Pojawiają się różne emocjonalne wypowiedzi zarówno w Polsce, jak i w Brukseli, dlatego że wybór Karola Nawrockiego jest pewnego rodzaju zaskoczeniem dla nas i dla polityków europejskich - przyznał Arłukowicz.
W jego ocenie nie ma "realnego zagrożenia" dotyczącego środków z KPO. - One do Polski już płyną - zaznaczył. Dodał, że "musimy poczekać na zachowania nowego prezydenta, dlatego że znamy go bardzo krótko, w sumie niewiele o nim wiemy poza doniesieniami medialnymi".
- Ta sytuacja, która wytworzyła się po wyborach, zmusza nas do korekty naszych działań i planów, ale to nie zwalnia z obowiązku reformowania. Zakładam, że nowy prezydent będzie szukał rozwiązań, które pozwolą na dobrą współpracę z Unią Europejską i na zmiany w prawie, które są w Polsce potrzebne. Jeżeli tak nie będzie, to będziemy szukali innych rozwiązań - mówił gość Macieja Kluczki.