Maciej Świrski stanie przed Trybunałem Stanu? "Zarzuty grubego kalibru"
- Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski coraz bliżej odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu;
- Sejmowa Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przyjęła w czwartek sprawozdanie w sprawie wstępnego wniosku w tej sprawie;
- - Na Świrskim ciążą zarzuty grubego kalibru powiedział w TOK FM poseł Krzysztof Piątkowski;
- O tym, czy ostatecznie Sejm przegłosuje wniosek o Trybunał Stanu, dowiemy się najwcześniej za 21 dni.
Czarne chmury zebrały się nad przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Maciej Świrski może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu. Sejmowa Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przyjęła w czwartek sprawozdanie w sprawie wstępnego wniosku w tej sprawie. Na posiedzenie plenarne Sejmu wniosek trafi najwcześniej za 21 dni.
Sam Maciej Świrski nie obawia się Trybunału Stanu, bo jak wskazał, "nie popełnił żadnego przestępstwa". Jak powiedział na konferencji prasowej, dokument przegłosowany w jego sprawie jest "całkowicie bezprzedmiotowy". Świrski podkreślił, że działania komisji są "ponownym zamachem na organ konstytucyjny", jakim jest KRRiTV. W jego ocenie zostały też złamane wszystkie zasady obowiązujące w prawie karnym.
Sejmowa Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przyjęła listę zarzutów wobec Macieja Świrskiego. Wśród nich znalazły się wstrzymanie wypłat ze środków z abonamentu dla radia publicznego i telewizji po zmianie władzy, nieuzasadniona przewlekłość przy wydawaniu koncesji dla TOK FM i niektórych stacji TVN, nakładanie jednoosobowo wysokich kar na media nieprzychylne poprzedniej władzy oraz niewykonania badań statystycznych.
Jak mówił w TOK FM Krzysztof Piątkowski, poseł Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący podkomisji stałej do spraw mediów i polityki audiowizualnej, pojawił się jeszcze jeden poważny zarzut jednoznacznego dyskryminowania niezależnych mediów.
Czytaj:
Maciej Świrski przed Trybunałem Stanu? Jest decyzja sejmowej komisji
- Przewodniczący okazywał daleko idącą przychylność mediom związanym z obozem Zjednoczonej Prawicy i na odwrót, niechęć do mediów niezależnych. W wyniku analizy bardzo wielu dokumentów, a zajęło nam to rok, to jest bardzo długo, ale przesłuchaliśmy również ponad 90 świadków, z czego większość to były osoby powołane przez obronę, w zasadzie wszystkie te zarzuty się potwierdziły, dlatego bez cienia wątpliwości głosowaliśmy za tym, żeby Sejm mógł rozpatrzeć ten wniosek i zdecydować o tym, czy przewodniczący Świrski będzie mógł stanąć przed Trybunałem Stanu - powiedział w TOK360-Podsumowanie dania" Piątkowski.
Jak dodał, to jest bardzo ciekawe i symptomatyczne, że również świadkowie powołani przez obronę utwierdzali Komisję, że konstytucyjność została naruszona.
Prowadzący audycję Adam Ozga dopytywał o zarzut niewykonania badań statystycznych, który nie został w wyniku prac sejmowej Komisji potwierdzony. - Chciałbym zwrócić uwagę, że potwierdziły się wszystkie zarzuty grubego kalibru i nie ma co do nich cienia wątpliwości - odparł poseł Piątkowski.
Posłuchaj:
To, że KRRiTV nie wypłaciła mediom publicznym środków z abonamentu, a to według raportu NIK jest ponad 300 mln zł, czy zarzut przewlekłości postępowań koncesyjnych, TOK FM czekał 9 miesięcy, a TVN ponad 11, a dla porównania Polsat czekał tylko miesiąc, to są poważne sprawy - wyjaśnił gość TOK FM. Jak dodał, poważnym zarzutem są też bardzo wysokie kary nakładane jednoosobowo przez Świrskiego na media niezależne. Pprzewodniczący Podkomisji stałej do spraw mediów i polityki audiowizualnej przypomniał jednocześnie, że takie kary nigdy nie były nakładane na media przychylne poprzedniej władzy.
- TVP Info nigdy nie zostało ukarane za to, co miało miejsce w Szczecinie, kiedy pozwolono zidentyfikować dziecko, które było ofiarom pedofila i to się nigdy nie powinno zdarzyć, bo w efekcie dziecko popełniło samobójstwo. Doskonale wiemy, o kogo chodzi, bo to był syn posłanki KO - powiedział gość "TOK360".
Zapytany o to, czego oczekuje przed ewentualnym postępowaniem przed Trybunałem Stanu, mówię ewentualnym, bo środowe głosownie na wotum zaufanie dla rządu Tuska potwierdziło, że sejmowa większość jest dość stabilna - dopytuwał swojego gościa Adam Ozga.
Zobacz także:
Biuro podróży KRRiT? Tak Świrski poleciał na inaugurację Trumpa
Piątkowski powiedział, że teraz posłowanie mają 21 dni, żeby zapoznać się ze sprawozdaniem Komisji, a potem nastąpi głosowanie.
- Kiedy Sejm przegłosuje bezwzględną większością głosów wniosek o Trybunał Stanu, wówczas Maciej Świrski nie będzie mógł pełnić obowiązków przewodniczącego KRRiTV i jeśli tak się wydarzy, będzie to konsekwencją łamania prawa i to będzie znak dla wszystkich, że prawa łamać nie wolno. Przypomnę, że mówimy o człowieku, który w 2022 roku sam nazwał siebie Talibem PiS - wyjaśnił Piątkowski.
Dodał, że samo określenie Talib PiS jest w jego ocenie naganne i wskazuje, jakim człowiekiem jest Świrski, bo szef organu konstytucyjnego, który powinien być całkowicie bezstronny, użył określenia świadczącego o tym, że uważał się za ekstremistę.
- To nigdy nie powinno się zdarzyć. Teraz wszystko w rękach Sejmu i zobaczymy, co zdecydują posłowie, dlatego rzeczywiście o tym wydarzeniu powinniśmy mówić jako o ewentualnym - podsumował Piątkowski.