"Jest poczucie, że coś z wyborami było nie tak". Doszło do "przekręcenia" wyników?
Do tej pory do Sądu Najwyższego wpłynęły 434 protesty, które dotyczyły wyborów prezydenckich. Na składanie takich protestów jest czas do północy 16 czerwca. Do SN trafi też sprawozdanie z wyborów prezydenckich, jakie przyjęła dziś Państwowa Komisja Wyborcza. "PKW stwierdza, że w trakcie głosowania, szczególnie w dniu ponownego głosowania, miały miejsce incydenty mogące mieć wpływ na wynik głosowania. PKW pozostawia Sądowi Najwyższemu ocenę ich wpływu na wynik wyboru Prezydenta RP" - napisano w sprawozdaniu.
- Państwowa Komisja Wyborcza potwierdziła wiele wątpliwości i obaw, stwierdziła, że miały miejsce incydenty, które mogą mieć wpływ na wynik głosowania - komentował w "Wywiadzie politycznym" Dariusz Joński, przypominając, że Sąd najwyższy zdecydował o ponownym przeliczeniu głosów w 13 komisjach.
Czy głosy zostały dobrze policzone?
Zdaniem rozmówcy Macieja Kluczki wszystkie wątpliwości trzeba wyjaśnić. - Jest poczucie w społeczeństwie, że coś z tymi wyborami było nie tak - podkreślił. Jak mówił europoseł KO, po raz pierwszy są sygnały "przekręcenia" wyników wyborów i dotyczą one "na razie" kilku komisji. Ale skarg do SN na pewno będzie więcej. Bo Joński poinformował, że na skrzynki mailowe i za pośrednictwem mediów społecznościowych dociera do polityków KO bardzo wiele sygnałów.
- Za państwa pośrednictwem chcę wszystkim gorąco podziękować. (...) Ważne jest, żeby faktycznie każdy głos został sprawdzony, żeby zaufanie do instytucji państwa, który przyprowadzają wybory, było na jak najwyższym poziomie - powiedział gość TOK FM.
'Anomalie' w komisjach wyborczych. Ekspert zwrócił uwagę na jedną rzecz
Joński uważa, że jeśli wszelkie wątpliwości nie zostaną rozwiane, to zemści się to w przyszłości. - Ludzie mogą zostać po prostu w domach (przy okazji kolejnych wyborów red.), bo będzie poczucie, że ktoś tego nie wyjaśnił, nie rozstrzygnął, nie potraktował poważnie protestów obywateli. Więc będę czekał z niecierpliwością na wyjaśnienie każdego protestu - powiedział rozmówca Macieja Kluczki.