"Anomalie" w komisjach wyborczych. Ekspert zwrócił uwagę na jedną rzecz
- Sztab Rafała Trzaskowskiego złoży dziś w Sądzie Najwyższym protest wyborczy;
- Chodzi o nieprawidłowości w liczeniu głosów w ponad 30 tys. komisji;
- "Przeliczenie wszystkich komisji jest przedwczesne" - ocenił Krzysztof Izdebski w TOK FM;
- "Ostateczne wyniki nie odbiegają od tego, co przedstawiała większość sondaży" - przypomniał ekspert.
Sztab Rafała Trzaskowskiego złoży dziś w Sądzie Najwyższym kompleksowy protest wyborczy po analizach przeprowadzonych w ponad 30 tys. obwodowych komisji wyborczych. Jak dotąd Sąd Najwyższy zarządził ponowne przeliczenie głosów w 13 komisjach.
- Przeliczenie wszystkich komisji jest przedwczesne, bo nie ma sygnałów, żeby różnica głosów była różnicą, która by zmieniała wynik wyborczy - stwierdził w TOK FM Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego. - Na razie Sąd Najwyższy nie powinien zarządzać powtórnego przeliczania wszystkich głosów - ocenił gość Dominiki Wielowieyskiej w 'Poranku TOK FM'. Ekspert przyznał, że przeliczenie głosów w 13 komisjach, w których odkryto "anomalie", jest wskazane.
Ile głosów zostało nieprawidłowo zliczonych?
Prowadząca 'Poranek TOK FM' Dominika Wielowieyska podała tłumaczenie sztabu Rafała Trzaskowskiego w sprawie ponownego przeliczenia głosów w ponad 30 tys. obwodowych komisji wyborczych. Sztab dopatrzył się w nich anomalii, co może dawać ponad 400 tys. nieprawidłowo zliczonych głosów.
Czy rządy PiS z Konfederacją byłyby korzystne dla Polski? Tak oceniają to Polacy [SONDAŻ]
Krzysztof Izdebski przypomniał, że według wyliczeń Komitetu Obrony Demokracji doszło do nieprawidłowości z liczeniem od 18 tys. do kilkudziesięciu tys. głosów. - Myślę, że w wielu przypadkach to były rzeczywiście pomyłki - stwierdził gość TOK FM, dodając, że w głosowaniu wzięło udział 21 mln osób.
- Ostateczne wyniki nie odbiegają od tego, co przedstawiała większość sondaży - zaznaczył ekspert. I przyznał, że ma obawy co do braku zaufania społeczeństwa do rozstrzygnięcia wyborów, gdy podważany jest fakt, że anomalie nie miały wpływu na wynik. - To, co jest ważne dla interesu publicznego, to stabilność transferów władzy i tego, żeby wybory były respektowane - stwierdził Krzysztof Izdebski w TOK FM.
Posłuchaj: