,
Obserwuj
Polityka

"Anomalie" w komisjach wyborczych. Ekspert zwrócił uwagę na jedną rzecz

MSZ-M
2 min. czytania
16.06.2025 08:32
Na razie Sąd Najwyższy nie powinien zarządzać powtórnego przeliczania wszystkich głosów - ocenił Krzysztof Izdebski w TOK FM. Według eksperta "anomalii" w liczeniu głosów było o wiele mniej niż 400 tys., jak szacuje sztab Rafała Trzaskowskiego.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Sztab Rafała Trzaskowskiego złoży dziś w Sądzie Najwyższym protest wyborczy;
  • Chodzi o nieprawidłowości w liczeniu głosów w ponad 30 tys. komisji;
  • "Przeliczenie wszystkich komisji jest przedwczesne" - ocenił Krzysztof Izdebski w TOK FM;
  • "Ostateczne wyniki nie odbiegają od tego, co przedstawiała większość sondaży" - przypomniał ekspert.

 

Sztab Rafała Trzaskowskiego złoży dziś w Sądzie Najwyższym kompleksowy protest wyborczy po analizach przeprowadzonych w ponad 30 tys. obwodowych komisji wyborczych. Jak dotąd Sąd Najwyższy zarządził ponowne przeliczenie głosów w 13 komisjach.

- Przeliczenie wszystkich komisji jest przedwczesne, bo nie ma sygnałów, żeby różnica głosów była różnicą, która by zmieniała wynik wyborczy - stwierdził w TOK FM Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego. - Na razie Sąd Najwyższy nie powinien zarządzać powtórnego przeliczania wszystkich głosów - ocenił gość Dominiki Wielowieyskiej w 'Poranku TOK FM'. Ekspert przyznał, że przeliczenie głosów w 13 komisjach, w których odkryto "anomalie", jest wskazane.

Ile głosów zostało nieprawidłowo zliczonych?

Prowadząca 'Poranek TOK FM' Dominika Wielowieyska podała tłumaczenie sztabu Rafała Trzaskowskiego w sprawie ponownego przeliczenia głosów w ponad 30 tys. obwodowych komisji wyborczych. Sztab dopatrzył się w nich anomalii, co może dawać ponad 400 tys. nieprawidłowo zliczonych głosów.

Czy rządy PiS z Konfederacją byłyby korzystne dla Polski? Tak oceniają to Polacy [SONDAŻ]

Krzysztof Izdebski przypomniał, że według wyliczeń Komitetu Obrony Demokracji doszło do nieprawidłowości z liczeniem od 18 tys. do kilkudziesięciu tys. głosów. - Myślę, że w wielu przypadkach to były rzeczywiście pomyłki - stwierdził gość TOK FM, dodając, że w głosowaniu wzięło udział 21 mln osób.

- Ostateczne wyniki nie odbiegają od tego, co przedstawiała większość sondaży - zaznaczył ekspert. I przyznał, że ma obawy co do braku zaufania społeczeństwa do rozstrzygnięcia wyborów, gdy podważany jest fakt, że anomalie nie miały wpływu na wynik. - To, co jest ważne dla interesu publicznego, to stabilność transferów władzy i tego, żeby wybory były respektowane - stwierdził Krzysztof Izdebski w TOK FM.

Posłuchaj: