W PiS wrze. Ale Kaczyński jedynie prosi o wpłaty. "Z dużej chmury mały deszcz"
Jeszcze otwartej wojny nie ma. Mamy do czynienia z przeciekami, próbą dzielenia środowiska przez niektórych polityków PiS. Natomiast nie ma publicznego Kaczyńskiego, które wskazywałoby, że nie chce powstania stowarzyszenia Morawieckiego - mówił w TOK FM dziennikarz Michał Wróblewski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział Jarosław Kaczyński podczas oświadczenia dla mediów?
- Jak odniósł się do informacji o powołaniu przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia?
Były premier Mateusz Morawiecki - wbrew apelom Jarosława Kaczyńskiego - o nazwie Rozwój Plus. Do stowarzyszenia dołączy ok. 40 polityków Prawa i Sprawiedliwości. To m.in. Piotr Müller, Michał Dworczyk, Janusz Cieszyński, Krzysztof Szczucki, Waldemar Buda, Marcin Horała i Paweł Jabłoński.
Prezes partii sprawy jednak nie komentuje. Zwołał konferencję (bez pytań od dziennikarzy), na której wystąpił wspólnie z politykami partii - również z Morawieckim. Temat stowarzyszenia się jednak nie pojawił, prezes zaapelował za to do wyborców o wsparcie finansowe. Bo - jak mówił - partia ma problemy finansowe ze względu na działania rządu.
- Władze nielegalnie, bezprawnie pozbawiły nas dotychczas 46 milionów złotych, które nam się należały zgodnie z regulacjami odnoszącymi się do finansowania przez państwo partii politycznych. To powoduje, że mamy dzisiaj poważne trudności - mówił Kaczyński.
Zarzuty prezesa PiS wobec rządu dotyczą m.in. pomniejszenia w ubiegłym roku subwencji jego partii o 11 mln zł. Przypomnijmy, Państwowa Komisja Wyborcza dopatrzyła się nieprawidłowości w finansowaniu kampanii partii w wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
Prezydium będzie rozmawiać
Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski mówił w "TOK 360", że dzień wcześniej Kaczyński zlecił wszystkim posłom, by stawili się w siedzibie partii na "konferencji prasowej". Ale w czwartek nie pozwolono na zadawanie pytań przez dziennikarzy.
- Niektórzy politycy PiS wysyłali do dziennikarzy sygnały, że może nastąpić eskalacja, że Kaczyński może publicznie wezwać do tego, by takie stowarzyszenie nie powstało, by politycy PiS do niego nie przystępowali. Okazało się, że z dużej chmury mały deszcz - ocenił gość Filipa Kekusza.
- Jeszcze otwartej wojny nie ma. Mamy do czynienia z przeciekami, próbą dzielenia środowiska przez niektórych polityków PiS. Natomiast nie ma jasnego publicznego stanowiska Kaczyńskiego, które wskazywałoby, że nie chce powstania stowarzyszenia Morawieckiego - mówił Wróblewski.
Jeszcze w czwartek o 16.30 ma zebrać się prezydium komitetu politycznego partii (prezes, wiceprezesi oraz inni ważni politycy ugrupowania) w tym temacie.
Źródło: TOK FM