advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Bogucki w TOK FM ostro o rządzie. "Tak jak Jaruzelski, tak jak komuniści"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
25.07.2025 18:19
- Ta pogoń za Świrskim jest odwetem politycznym za to, że instytucja, którą kieruje, nie zgadzała się na nielegalne, bezprawne działania związane z przejęciem mediów publicznych. I tym co zrobili rządzący - tak jak Jaruzelski, tak jak komuniści, wyłączając sygnał - ocenił w TOK FM poseł PiS Zbigniew Bogucki.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER / JACEK DOMINSKI/REPORTER

 

  • Sejm zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego;
  • Sam zainteresowany tuż po głosowaniu stwierdził jednak, że decyzji Sejmu nie uznaje i z całą Radą zamierza pracować tak jak do tej pory;
  • "To jest decyzja pana Świrskiego. Nie można ściągać immunitetu człowiekowi, który stoi na straży prawa" - stwierdził w TOK FM poseł PiS Zbigniew Bogucki;
  • Przyszły szef Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego odniósł się także do najnowszych informacji o błędach w liczeniu głosów w komisjach wyborczych.

 

Sejm opowiedział się w piątek za pociągnięciem do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Uchwała powoduje, że Świrski zostaje zawieszony w czynnościach.

Przewodniczący KRRiT oświadczył, że nie uznaje wyniku głosowania i że "Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji będzie działać tak jak działała do tej pory". - Nie będę się podawał do dymisji, ani nie będę się zawieszał, ani też nie będę zmieniał swojej pozycji w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji - powiedział Świrski.

- Ta pogoń za przewodniczącym Świrskim można powiedzieć, że jest odwetem politycznym za to, że instytucja, którą kieruje, nie zgadzała się na nielegalne, bezprawne działania związane z przejęciem mediów publicznych. I tym co zrobili dziś rządzący - tak jak Jaruzelski, tak jak komuniści, wyłączając sygnał - ocenił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM poseł PiS-u Zbigniew Bogucki i przyszły szef Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego.

Czy jednak po dokonaniu przez Sejm konstytucyjnej procedury - według Boguckiego, który jest prawnikiem - Świrski powinien pójść w poniedziałek do pracy? - To jest decyzja pana Świrskiego. Nie można ściągać immunitetu człowiekowi, który stoi na straży prawa - stwierdził polityk w rozmowie z Maciejem Kluczką.

 

Ponowne przeliczanie głosów w wyborach. "Krążymy w oparach absurdu"

 

Przyszły szef kancelarii Nawrockiego odniósł się także do najnowszych ustaleń prokuratury związanych z ponownym przeliczaniem głosów w wyborach prezydenckich. Prokuratorzy wykryli nieprawidłowości w 84 z 250 sprawdzonych komisji wyborczych. Oznacza to, że rozbieżności pomiędzy oficjalnymi protokołami z głosowania a ustaleniami z oględzin dotyczyły jednej trzeciej z wytypowanych do sprawdzenia komisji. Z tego wynika, że w każdej komisji średnio 6 głosów zostało zaliczonych niepoprawnie. Gdyby tak było w każdej komisji, mogłoby to więc nawet zmienić wynik wyborów.

Polska 2050 odejdzie z rządu? 'Szymon Hołownia podobno nie protestował'

Bogucki uważa jednak, że nawet gdyby przeliczono głosy we wszystkich komisjach, nic by to nie zmieniło. - Nie można zmienić wyniku wyborów, bo został on zatwierdzony przez Sąd Najwyższy, a także podała go Państwowa Komisja Wyborcza. Przypomnę, że w Polsce rządzi niestety Platforma Obywatelska, Tusk i koalicja 13 grudnia. To oni mają dzisiaj wszystkie instrumenty w swoich rękach, żeby przeprowadzić sprawnie i uczciwie wybory. Chyba pan nie uważa, że opozycja sfałszowała wybory. Jeżeli słyszę Giertycha, który twierdzi, że przejęli to jacyś bracia Kamraci, a polskie służby tego nie zauważyły, to ten rząd nie nadaje się do niczego. Krążymy w oparach absurdu - stwierdził.

Jak dodał, mówimy tu też o pewnej wytypowanej grupie komisji, w których miały nastąpić tylko w jakimś procencie nieprawidłowości. - To pokazuje, że nie mamy tutaj tematu. Ja bym chciał, żeby każdy głos był przeliczony co do joty, ale ludzie się mylą - podsumował.