Spotkanie Nawrockiego z Trumpem. "Nie lekceważyłbym tego faktu"
- 3 września ma dojść do spotkania Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim;
- Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz stwierdził w 'Poranku TOK FM', że to sukces dyplomatyczny kancelarii Nawrockiego;
- Gość TOK FM był pytany, czy prezydent powinien wcześniej skonsultować się z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował, że prezydent USA Donald Trump zaprosił prezydenta Karola Nawrockiego do Białego Domu na spotkanie. Ma ono odbyć się 3 września.
Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz stwierdził w "Poranku TOK FM", że to sukces dyplomatyczny kancelarii Nawrockiego. Podkreślił, że do spotkania dojdzie w bardzo krótkim czasie od zaprzysiężenia nowego prezydenta, które odbyło się 6 sierpnia.
- Ja to widzę jako przyjęcie przywódcy Polski. To dobre dla całego naszego kraju, że głowa państwa jest przyjęta przez Stany Zjednoczone. Nie lekceważyłbym tego faktu. To duże wydarzenie, korzystne także dla rządu - oceniał w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
"Może słusznie myśleć, że jego wiedza jest równie szeroka"
Gość TOK FM był pytany, czy jego zdaniem prezydent powinien wcześniej skonsultować się z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim oraz czy w spotkaniu powinien wziąć udział któryś z wiceministrów tego resortu.
- Wydaje mi się, że do spotkania z ministrem spraw zagranicznych dojdzie niezależnie od wszystkiego przed 3 września, bo trzeba omówić kwestię współpracy na różnych forach, w różnych formatach - ocenił Czaputowicz. - Jeśli chodzi o wiedzę MSZ co do amerykańskiej administracji, to myślę, że prezydent może słusznie myśleć, że jego wiedza jest równie szeroka jak ministra spraw zagranicznych. Bo, jak wiemy, te relacje nie były zbyt dobre - dodał.
Jacek Czaputowicz zaznaczył, że przedstawiciel MSZ formalnie nie musi uczestniczyć w delegacji.
Nawrocki 'ma złych doradców'. Lasek o prezydenckim projekcie w sprawie CPK