,
Obserwuj
Łódzkie

Ring wokół Łodzi w ogniu krytyki. Radni mają pretensję, że PiS nie wspomniał o Ewie Kopacz

Katarzyna Giedrojć
3 min. czytania
13.07.2023 13:31
Najwyżsi urzędnicy państwowi przecinali wstęgi i ogłaszali, że obwodnica Łodzi jest gotowa. Nie spodobało się to politykom PO i PSL, którzy na konferencji przekonywali, że większość ringu powstała za czasów ich rządów w Polsce. - To rząd Ewy Kopacz przygotował i rozpisał przetarg na tę drogę - mówili.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Ostatni odcinek łódzkiej obwodnicy został otwarty w piątek (7 lipca), o czym informowaliśmy na naszym portalu. Mowa o drodze ekspresowej S14 między węzłami Aleksandrów Łódzki i Emilia. Do Łodzi - na otwarcie trasy - przyjechało kilku wysoko postawionych urzędników państwowych. Był między innymi minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, minister kultury Piotr Gliński i minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Byli też urzędnicy z Łodzi, w tym marszałek województwa Grzegorz Schreiber (także z PiS). Jak mówili zgodnie, domknięcie ringu autostradowego wokół jednego z największych miast Polski to ogromny sukces.

Innego zdania są za to łódzcy radni z PO i PSL. Uważają, że politycy PiS pomijają ważne szczegóły dotyczące inwestycji. Punktują rządzących, że podczas oddawania trasy - realizowanej przez kilkanaście lat - nie wspomnieli o jej początkach. - Nie jest prawdą to, co oni mówią. Większość tego ringu powstała za czasów PO i PSL. Trasa S14 nie jest zasługą PiS, ponieważ to rząd Ewy Kopacz przygotował i rozpisał przetarg na tę drogę - twierdzi radny Sejmiku Województwa Łódzkiego Marcin Bugajski z PO. - Podczas piątkowej uroczystości chcieliśmy zadać przedstawicielom PiS kilka pytań. Niestety uciekli od nas. Nie odpowiedzieli na nie - dodaje.

Politykom PO i PSL nie podoba się również to, jak zmodyfikowano projekt ringu autostradowego wokół Łodzi. Uważają, że wcześniejsze założenia były lepsze, bo zakładały więcej zjazdów. Obecnie, jak mówią, trasa nie jest kompletna i nie służy łodzianom tak, jak powinna. - Teraz mamy sytuację, w której powstała droga bez węzłów i z kiepskim połączeniem z autostradą. To, co widzimy, jest produktem ekspresopodobnym, a nie pełnoprawną drogą ekspresową - mówi Bugajski.

- Ring, który miał służyć aglomeracji łódzkiej, de facto wyklucza Łódź z tych założeń. Rząd Ewy Kopacz przygotował przetarg na inną drogę, ale PiS go unieważnił tylko po to, by zrealizować inwestycję w gorszej i droższej wersji. Uważamy, że decyzja o braku zjazdów jest wyrazem niechęci rządzących do Łodzi - twierdzi z kolei przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski z Nowoczesnej.

Łódzcy radni i politycy mówią o budowie ringu autostradowego wokół Łodzi
Łódzcy radni i politycy mówią o budowie ringu autostradowego wokół Łodzi
zbiory własne Rady Miejskiej w Łodzi

Zdaniem radnych mieszkańcy niektórych łódzkich osiedli nie mają połączenia z nową drogą. - Węzeł Emilia ma oryginalną dość formę ruchu okrężnego. Jest niepraktyczny. Jeśli chodzi o węzeł Teofilów, to tylko dzięki dużemu zaangażowaniu miasta udało się doprowadzić do sytuacji, w której rząd zamierza zmienić kształt tego węzła, ale po co on to popsuł? - pyta radny Mateusz Walasek, przewodniczący miejskiej komisji transportu. - Nic nie stoi na przeszkodzie, by rząd budował zjazdy do Łodzi, co udowodniła budowa innych dróg ekspresowych - dodaje.

Podobnego zdania jest Oskar Hofmokl z Nowej Generacji. - Węzeł Emilia, zgodnie z pierwotnym planem, miał ułatwić ruch tranzytowy między ościennymi miejscowościami, ale również Radogoszczem i Teofilowem. Natomiast przez brak zjazdów dojdzie do sytuacji, w której S14 faktycznie jest, ale nie ma żadnego wpływu na odciążenie ruchu w Łodzi - mówi.

Radni podają, że zwrócili się do wojewody, by brakujące węzły zostały zbudowane jak najszybciej i by wcześniej udostępniono dokładne ich plany.

Rzecznik łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Maciej Zalewski - w rozmowie z tvn24.pl - przekonywał, że krytyka jest "nieuzasadniona". - Na S14 mamy węzeł Łódź Lublinek oraz węzeł Łódź Retkinia. Bezpośredni dostęp do miasta jest też z węzła Konstantynów Łódzki, jadąc ulicą Złotno. Fakt, że na węźle w Aleksandrowie brakuje łącznika do Szczecińskiej, ale nad tym pracujemy. Uważam, że krytyka, która na nas spada, jest nieuzasadniona -

mówił w tvn24.pl Zalewski.