,
Obserwuj
Wielkopolskie

Wybory samorządowe 2024. Znamy kandydatów na prezydenta Poznania

5 min. czytania
11.03.2024 09:18
Wybory samorządowe już niedługo. Kto 7 kwietnia wystartuje w wyścigu o fotel prezydenta Poznania? W stolicy Wielkopolski do walki stanęło czworo kandydatów i jedna kandydatka.
|
|
fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

7 kwietnia w Polsce odbędą się wybory samorządowe. W przypadku wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, jeśli nie uda się wyłonić zwycięzcy - druga tura głosowania odbędzie się 21 kwietnia.

Wybory w Poznaniu. Jacek Jaśkowiak, Koalicja Obywatelska

Włodarzem stolicy Wielkopolski od 2014 roku jest Jacek Jaśkowiak - od 2013 roku związany z Platformą Obywatelską. W grudniu ubiegłego roku zapowiedział, że chce ubiegać o kolejną, trzecią kadencję, choć jeszcze dziesięć lat temu wykluczał taką możliwość.

Jak wyjaśnił, powodem zmiany jego decyzji jest Prawo i Prawdziwość. "Nie sądziłem, gdy po raz pierwszy startowałem w tych wyborach, że przyjdzie mi przez osiem lat zarządzać Poznaniem w warunkach sprawowania rządów przez partię, która zwalcza samorząd , która również w zakresie finansowym działa tak, by samorządy miały mniej pieniędzy" - mówił Jaśkowiak, cytowany przez Serwis Samorządowy PAP.

Jak czytamy na oficjalnej stronie internetowej miasta, kandydat na prezydenta Poznania jest "społecznikiem, działaczem sportowym, byłym przedsiębiorcą. Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, studia podyplomowe z zakresu rachunkowości i finansów oraz podatków. Jest stypendystą GFPS na Uniwersytecie w Bielefeld w Niemczech".

Wybory w Poznaniu. Jacek Jaśkowiak zachwala Emilewicz. 'Byłaby najlepsza'

Wybory w Poznaniu. Zbigniew Czerwiński (Prawo i Sprawiedliwość)

O prezydenturę w Poznaniu powalczy też Zbigniew Czerwiński. To wieloletni radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Jest absolwentem historii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza oraz rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Radny przekonuje, że chce łączyć szerokie środowiska. Zaczął od schowania szyldu swojej partii - Prawa i Sprawiedliwości.

- Nie wstydzimy się szyldu Prawa i Sprawiedliwości, wręcz przeciwnie. Wszyscy tu jesteśmy członkami PiS, ale ta propozycja jest szersza - zapewniał na jednej z konferencji Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS.

Kandydaci PiS wstydzą się nazwy własnej partii? 'Po co drażnić'

Sam Czerwiński chce, aby Poznań był liderem wśród polskich miast. - W latach '90, w momencie rozpoczynania transformacji, było wiadomo, że jest Warszawa i drugim ośrodkiem o ogromnej dynamice gospodarczej był Poznań. W tej chwili zaczynamy przegrywać konkurencję z Krakowem czy Wrocławiem. To sytuacja niedopuszczalna. Stać nas na więcej. Jesteśmy zdenerwowani, zdegustowani tym, co się dzieje - mówił Czerwiński. - Chcemy, żeby Poznań był najlepszym miastem w Polsce, jeżeli chodzi o życie i o sprawność gospodarczą, a tak niestety się nie dzieje. Czas na zmianę - dodał.

W wyborach samorządowych w 2024 roku w Poznaniu Prawo i Sprawiedliwość połączy swoje siły z Konfederacją.

PiS pokazał kandydata w Poznaniu. Jaśkowiak pokpiwa. 'Dzwonię i pytaję, kto to jest'

Wybory w Poznaniu. Przemysław Plewiński

Kandydatem Trzeciej Drogi na prezydenta Poznania jest Przemysław Plewiński. Z wykształcenia jest prawnikiem, wraz z żoną prowadzi w Poznaniu kancelarię adwokacką.

"Zwyczajny ejber z Poznania. Lubię czasem pokazać spalonego. W tygodniu chodzę do sądu i bronię ludzi" - opisuje sam siebie na portalu X.

Deklaruje, że - jako prezydent - będzie skupiał się na pracy na rzecz miasta, a nie na własnej karierze, jak to - w ocenie Plewińskiego - robi Jacek Jaśkowiak. "Zdecydowałem się na start w wyborach, bo mam dosyć tego, że prezydent miasta nie myśli o Poznaniu. Myśli o swojej własnej karierze, pokazywaniu się w mediach i w Warszawie. W latach 90. Poznań był najbardziej rozwijającym się miastem. Dziś widzę, jak rozwijają się inne miasta i widzę, co się dzieje w naszym Poznaniu. Serce mi krwawi, serce mnie boli " - mówił 38-latek, cytowany przez RMF FM.

Kandydat na prezydenta Poznania zapowiedział, że m.in. usprawni komunikację z ościennymi gminami. "Musimy współdziałać, chociażby w rozwinięciu kwestii wspólnego biletu, rozwinięciu ścieżek rowerowych. Musimy pomyśleć o przywróceniu centrum miasta poznaniakom. To nie tylko kwestia rozkopanego miasta. Biznes wyniósł się na obrzeża i mam wrażenie, że władze miasta nie mają żadnego pomysłu na to, co zrobić" - deklarował prawnik.

Wybory w Poznaniu. Beata Urbańska

Nowa Lewica w wyborach samorządowych postawiła na kandydaturę Beaty Urbańskiej, obecnie szefowej tego ugrupowania w Poznaniu.

- W Polsce 15 października 2023 roku skończyły się rządy Prawa i Sprawiedliwości. Skończył się w Polsce "kaczyzm". Mam nadzieję, że 7 kwietnia w Poznaniu skończy się "jackizm" - oznajmiła Urbańska na konferencji prasowej, nawiązując do imienia obecnego prezydenta Poznania.

W ocenie kandydatki Nowej Lewicy Poznań potrzebuje "nowego otwarcia na dobrą energię", a konkretnie - "równego dostępu do jakości usług". - Do mieszkań, do żłobków, do przedszkoli. I o taką równość walczyłam jako radna przez dwie kadencje. A dzisiaj chcę walczyć jako prezydentka miasta Poznania. Najważniejszy jest równy dostęp mieszkańców do dobrej jakości świadczonych usług - podkreśliła Beata Urbańska.

Wielkopolska ma nowego kuratora oświaty. 'Powiedziałem co myślę i mnie wybrali'

Wybory w Poznaniu. Łukasz Garczewski

Łukasz Garczewski startuje w wyborach na prezydenta miasta z KWW Społeczny Poznań. Jest działaczem w poznańskich i ogólnopolskich organizacjach pozarządowych. Zawodowo zajmuje się budowaniem oprogramowania, zarządzaniem projektami i komunikacją.

Jak wskazywał społecznik, obecnie Poznań "działa jak kiepska firma". - Mamy dość tego, że o wszystko w Poznaniu trzeba walczyć i na pierwszym miejscu stoi zysk spółek miejskich, a nie dobro mieszkańców i ich dobrostan. Wierzymy, że można inaczej, i że miasto to musi być dom dla nas wszystkich - zaznaczył.

Garczewski, zwracając się do wyborców, wypominał Jaśkowiakowi również rozkopane centrum miasta i niską jakość powietrza w Poznaniu. - Kiedy mówimy o tym, że na tym placu i na ul. Św. Marcin nie da się latem wytrzymać, to słyszymy, że Poznań to nie park i musi być ładnie, a drzewka muszą być odpowiednio przystrzyżone. Okazuje się, że one potem umierają i nie jest ani ładnie, ani zielono. Mamy po prostu beton. Tak nie może być. Nie może być też tak, że tym miastem i ciągle opóźnionymi projektami zarządzają ludzie z lewymi dyplomami Collegium Humanum i to miasto, i ten prezydent powinni się tego wstydzić - grzmiał Garczewski.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>