,
Obserwuj
Wielkopolskie

Wybory w Poznaniu. Jaśkowiak wraca do gry. "Żadna kampania, tylko praca"

Maciej Szefer
2 min. czytania
29.03.2024 13:29
Jacek Jaśkowiak wraca do ofensywy i aktywnej kampanii. Ubiegający się o trzecią kadencję na fotelu prezydenta Poznania kandydat Koalicji Obywatelskiej o swoich poczynaniach nie mówi w kategoriach kampanii, a "codziennej roboty".
|
|
fot. Jędrzej Nowicki/ Agencja Wyborcza.pl

Jacek Jaśkowiak wrócił do kampanijnego wyścigu po kilku tygodniach przerwy od spotkań z dziennikarzami. Przez ostatnie dni jego kontrkandydaci byli zdecydowanie bardziej aktywni. Nie marnowali okazji, by wytknąć obecnemu włodarzowi błędy w zarządzaniu miastem. Przypominali też mieszkańcom o potrzebie zmian - zarówno w gabinecie prezydenta, jak i w radzie miasta.

Prezydent Jacek Jaśkowiak - w rozmowie z nami - przekonywał, że mniej spotkań z dziennikarzami w ostatnim czasie to skutek 'wytężonej pracy' w ratuszu. Jako przykład podał spotkanie, które kilka dni temu odbył w Warszawie, z zarządem PKP.

Jak relacjonował, rozmawiano tam o problemach, którymi mieszkańcy Poznania żyją od lat. To m.in. kwestia budowy nowego dworca PKP, uruchomienia towarowej obwodnicy Poznania na potrzeby Poznańskiej Kolei Metropolitalnej i stworzenia bezkolizyjnego przejazdu przez skrzyżowanie z torami kolejowymi na Starołęce.

PiS pokazał kandydata w Poznaniu. Jaśkowiak pokpiwa. 'Dzwonię i pytaję, kto to jest'

"Zwykłe spotkanie, a nie kampania"

- Cieszy mnie, że dzisiaj mogę rozmawiać o tematach ważnych dla Poznania w układzie partnerskim z ministrami i rządem, a także z urzędami, które w tym zakresie dysponują ekspertami czy kompetencjami. Chodzi tu także o instytucje takie jak PKP - podkreślał. - To wielka szansa dla Poznania, bo do tej pory nie mieliśmy tak korzystnej sytuacji w zakresie relacji, które ja dzisiaj mam czy z premierem, czy z poszczególnymi ministrami - dodał. Ocenił też, że wizyta w PKP to było "zwykłe robocze spotkanie, a nie kampania".

- Podobnie robocze spotkanie miał mój zastępca w ministerstwie, które koordynuje kwestię schronów i obrony cywilnej w mieście. To nasza codzienna praca, którą wykonujemy w sposób stały i nawet robiliśmy to w tym samym zakresie przy poprzednim rządzie - mówił Jaśkowiak.

Prezydent Poznania - pytany o plany na koniec kampanii - wskazał, że na święta chce nieco zwolnić.

Kontrkandydatami Jaśkowiaka w walce o fotel prezydenta miasta są aktywni w mediach społecznościowych i na ulicach miasta: Beata Urbańska z Nowej Lewicy, Łukasz Garczewski z komitetu Społeczny Poznań, a także Przemysław Plewiński z Trzeciej Drogi i Zbigniew Czerwiński z PiS startujący pod szyldem Zjednoczonej Prawicy.

Wybory samorządowe 2024. Znamy kandydatów na prezydenta Poznania