Z Poczty prosto... za ladę Żabki. Taki list dostali pracownicy. "To kuriozalne"
- Ta propozycja to duże zaskoczenie - mówi Robert Czyż ze Związku Zawodowego Pracowników Poczty Polskiej, który wskazuje, że dobrze wyszkoleni ludzie znający swój fach, mogliby dalej działać w tym obszarze, który doskonale znają. - To jest dosyć dziwnie. Proponujemy naszym pracownikom założenie Żabki, zamiast wsparcia Poczty Polskiej w innych miejscach lub pracy jako agenci pocztowi - przyznaje Czyż.
Związkowiec wyjaśnia, że spółka cały czas szuka agentów pocztowych. - Co kuriozalne, pracodawca jednocześnie zwalnia i szuka. Tylko w ciągu dwóch tygodni tego roku złożył 270 ofert pracy - dodaje związkowiec.
Odpowiedź Poczty Polskiej i Żabki
Państwowa spółka, pytana o zakładanie sklepów przez odchodzących pracowników, odpowiedziała, że "działania z siecią sklepów Żabka prowadzone są na zasadzie obustronnego porozumienia. Jeżeli pracownik, który zdecyduje się wykorzystać odprawę lub inne środki w celu założenia sklepu, to poczta kontaktuje tę osobę z przedstawicielami sieci handlowej".
"Spółka pozostaje w kontakcie z wieloma podmiotami publicznymi i prywatnymi, z których część sama zgłosiła się, oferując różnego rodzaju formy współpracy czy pomysły na prowadzenie działalności franczyzowej. Duże zainteresowanie pracownikami odchodzącymi z Poczty wykazują również urzędy, m.in. samorządy. Jednym z podmiotów, z którym Poczta Polska współpracuje, by udzielić jak największego wsparcia odchodzącym w ramach PDO pracownikom, jest sieć sklepów Żabka. Na mocy obustronnego porozumienia nasz partner pomoże zainteresowanym osobom przy ewentualnym zakładaniu franczyzy" - czytamy w oświadczeniu przekazanym do naszej redakcji przez biuro prasowe Poczty Polskiej.
Pytania w tej sprawie wysłaliśmy także do biura prasowego sieci Żabka Polska. Po dwóch dniach przyszła krótka odpowiedź. W oświadczeniu przekazanym naszej redakcji sieć pisze, że współpraca franczyzowa to jedna z alternatyw dla osób chcących otworzyć własny biznes. Żabka podaje, że Poczcie Polskiej przekazano ogólnodostępne materiały dotyczące standardowej oferty dla osób, które chcą rozpocząć działalność gospodarczą.
"Zgodnie z ustaleniami przekazaliśmy przedstawicielom Poczty Polskiej ogólnodostępne materiały dotyczące standardowej oferty w ramach Programu Bezpieczny Start, w ramach którego każdy pracownik Poczty może ocenić swoją gotowość do prowadzenia własnej działalności gospodarczej w branży FMCG" - przekazała sieć Żabka Polska.
'Boją się ci, co zostają w robocie'
Pracę na poczcie ma stracić ponad osiem i pół tysiąca osób. Pracownicy, którzy otrzymali propozycję dobrowolnego odejścia, mają na decyzję kilka dni. - To niewiele czasu - mówią nieoficjalnie pocztowcy i wskazują na drugie dno całej sytuacji. - Paradoksalnie bardziej zaczynają się denerwować ci pracownicy, których Program Dobrowolnych Zwolnień nie obejmuje. Będziemy mieli więcej pracy, a zarobimy mniej niż do tej pory - mówią pracownicy państwowego giganta, którzy pracują w Poznaniu i okolicach.
Bogumił Nowicki z pocztowej "Solidarności" nie zostawia suchej nitki na zarządzie poczty, który prowadzi reorganizację spółki. - Programem Dobrowolnych Odejść ma zostać objętych ponad osiem i pół tysiąca pracowników poczty. Od listonoszy, przez kierowców do pracowników w okienkach. Brak tych osób przełoży się zatrzymanie pracy wielu placówek. Typowane do zwolnień są osoby od których zależy praca danych urzędów - mówi związkowiec.
Odchodzący pracownicy dostaną odprawy i rekompensaty. Mogą skorzystać z kursu językowego i przedłużyć dodatkowe ubezpieczenie i opiekę medyczną. Ci, którzy zdecydują się przyjąć ofertę, obok trzymiesięcznego wynagrodzenia dostaną rekompensatę w wysokości 9-miesięcznego wynagrodzenia.
Tylko w tym roku program ma kosztować Pocztę Polską ponad 50 milionów złotych, a koszt całej procedury szacowany jest na ponad 600 milionów.
Związki przeciw, a zarząd swoje
Programowi Dobrowolnych Odejść były przeciwne wszystkie związki zawodowe działające w Poczcie Polskiej. Ta informuje jednak, że z możliwości wypowiedzenia się i zajęcia formalnego stanowiska, skorzystało jedynie 5 z 97 związków. "Zgodnie z prawem taka decyzja związków zawodowych umożliwiła zarządowi spółki podjęcie uchwały i jednostronne wprowadzenie regulaminu PDO. Ten określa zasady i kryteria, na podstawie których przeprowadzono formalną ocenę pracowników pod kątem ich doboru do programu. Podstawowym aspektem podlegającym ocenie była możliwość dopasowania pracowników do nowo utworzonej struktury organizacyjnej Poczty Polskiej" - czytamy w oświadczeniu poczty.
- W tym programie ma odejść zaledwie kilku dyrektorów. Największa grupa zwalnianych to pracownicy okienkowi i ci którzy działają na zapleczach. Są kierownicy urzędów i listonosze, którzy dostarczają do naszych domów listy oraz paczki. Ktoś próbuje zwijać naszą Pocztę Polską - mówi TOK FM Bogumił Nowicki z zakładowej "Solidarności". Pracownicy, którzy otrzymali propozycję dobrowolnego odejścia mają czas na decyzję do piątku.
Posłuchaj podcastu: