Afera medyczna w Poznaniu. Dentysta i ortopeda fabrykowali... obrażenia
- Prokuratura potwierdza, że poznańscy lekarze - dentysta Andrzej G. i ortopeda Ryszard S. - fałszowali dokumentację i składali fałszywe zeznania, by bezpodstawnie oskarżyć sąsiada o uszkodzenie ciała - podała "Gazeta Wyborcza";
- Sąd uznał, że rzekome obrażenia zostały sfabrykowane, a dentysta i ortopeda kłamali - dentysta twierdził m.in., że wykonał zdjęcie RTG w placówce, w której nigdy nie był;
- Sprawą zajęła się również izba lekarska. Medyk sądowy prof. Czesław Żaba, który wydał opinię na podstawie fałszywej dokumentacji, ma zostać przesłuchany jako świadek.
Dentysta Andrzej G. zawiadomił policję o siniakach i zadrapaniach, rzekomo spowodowanych przez Waldemara Sokołowskiego. Początkowo obrażenia były drobne, lecz - jak ustalono - "rozrosły" się między wizytami w zakładzie medycyny sądowej. Medyk sądowy prof. Czesław Żaba, stwierdził m.in. skręcenie stawu skokowego, opierając się wyłącznie na dokumentacji ortopedy Ryszarda S., znajomego dentysty.
Rentgen, którego nie było
Jak stwierdził sąd, dokumentacja ta była sfałszowana. Kluczowy miał być rentgen, który - według zeznań dentysty - wykonano w placówce Chirmed w Nowym Tomyślu. Jak zeznawał G. - pojechał do oddalonego o 70 km miasta z ręką na temblaku. "Miałem automatyczną skrzynię biegów i dałem radę" - przekonywał dentysta. Placówka odpowiedziała jednak sądowi, że Andrzej G. nie był tam pacjentem. Również ortopeda zapewniał, że widział zdjęcie RTG, mimo braku skierowania i nieobecności pacjenta w dokumentacji.
Sąd uznał zeznania dentysty i ortopedy za niewiarygodne, a opinię prof. Żaby za "w większości nieprzydatną". Sprawę karną wobec Sokołowskiego umorzono jako społecznie niegroźną - dotyczyła wyłącznie niegroźnych otarć. Jednocześnie sąd zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu składania fałszywych zeznań przez lekarzy.
Siemoniak wymieniony na Kierwińskiego. 'Pojawia się pytanie'
"Andrzej G. zeznał nieprawdę co do wykonania badania RTG i przekazania wyników tego badania oraz zdjęć RTG Ryszardowi S." - poinformował prokurator Łukasz Wawrzyniak, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".
Dentysta usłyszał dwa zarzuty: składania fałszywych zeznań oraz wytworzenia - wspólnie z ortopedą - fałszywego dokumentu medycznego. Nie przyznał się i złożył wyjaśnienia, w których twierdzi, że nie pamięta, gdzie wykonano zdjęcie RTG, bo "kilkukrotnie przechodził covid".
Ortopeda również ma odpowiadać za dwa przestępstwa, jednak nie stawił się na przesłuchanie, przysyłając zwolnienie lekarskie. Prokuratura nie wyznaczyła jeszcze nowego terminu przesłuchania.
Prokuratura "przygląda się" medykowi sądowemu
Prof. Czesław Żaba, który poświadczył nieprawdę w opinii sądowo-lekarskiej, na razie jest jedynie świadkiem w śledztwie. Zostanie przesłuchany w piątek 25 lipca. Rzecznik Wawrzyniak zaznacza, że prokuratura "przygląda się także jego roli" w sprawie.
Wielkopolska izba lekarska wszczęła odrębne postępowanie wyjaśniające wobec dentysty i ortopedy. Kodeks etyki lekarskiej zobowiązuje lekarzy do dbania o godność zawodu i prawdomówność.
Posłuchaj: