"Skończyły się wymówki, że spóźnię się przez prom". Tak tunel w Świnoujściu zmienił życie mieszkańców
Dla mieszkańców otwarcie tunelu to przede wszystkim koniec z traceniem życia w kolejkach na prom. - Kiedyś obliczyliśmy, że mieszkaniec przeciętnie traci 12 dni w roku na tę przeprawę - mówi Piotr Piwowarczyk ze Świnoujskiej Organizacji Turystycznej. Wskazuje, że - jadąc do szkoły czy pracy - trzeba było zarezerwować przynajmniej godzinę dziennie na przeprawę. Z kolei wyjazd np. do Szczecina (ok. 100 kilometrów) okazywał się już całkiem potężną wyprawą.
- Bywało, że samo przedostanie się na drugą stronę trwało dłużej niż potem podroż samochodem do stolicy województwa - kręci głową nasz rozmówca. - Ale teraz, kiedy w niedalekiej przyszłości oddana będzie cała trasa S3, do Szczecina będzie można się dostać w godzinę - zauważa.
Szczecin. Praca na dni, a nawet na godziny. 'Każda para rąk się przydaje'
Piwowarczyk wspomina, że przed otwarciem tunelu mieszkańcy byli uzależnienie od promu i szereg czynności musieli dostosowywać pod godziny jego kursowania. I choć dziś tego robić nie muszą, to jednak on sam widzi w tej zmianie również pewne drobne "wady".
- Po pierwsze: straciłem przerwę na czytanie książek i gazet. Po drugie: straciłem wymówkę, że się spóźnię, bo "promu nie było" albo "prom płynął dłużej". A to najlepsza wymówka świata! Po trzecie: ucierpiało nawet moje życie towarzyskie, bo z niektórymi osobami spotykałem się wyłącznie na promie w czasie podróży na prawą stronę cieśniny albo odwrotnie - żartuje w rozmowie z TOK FM szef Świnoujskiej Organizacji Turystycznej.
Więcej turystów
Zauważalną zmianą po udostępnieniu inwestycji jest otwarcie Świnoujścia dla jednodniowych turystów ze Szczecina i okolic. Nie ma jeszcze oficjalnych danych, ale według wstępnych szacunków, ich liczba wzrosła o około 25 proc. Zyskują na tym m.in. gastronomicy i branża handlowa.
Tunel ma wpływ także na ceny - nie tylko w sklepach, ale i na stacjach benzynowych. Wcześniej na wyspie Uznam było drożej. Tańsze niż teraz były za to ceny nieruchomości.
Tunel w Świnoujściu wreszcie otwarty. Niektórzy czekali na ten moment 70 lat
Turysta z Niemiec jedzie w głąb kraju
- Tunel działa także w drugą stronę. Otworzył całe wybrzeże dla turystów z Niemiec, którzy do Świnoujścia mogą dojechać drogą lądową. Teraz Międzyzdroje i kolejne miejscowości w stronę Kołobrzegu notują nawet 60-procentowy wzrost liczby turystów zza naszej zachodniej granicy. Przypomnę, że turyści z Niemiec stanowią 85 proc. wszystkich zagranicznych turystów odwiedzających nasz region - wylicza dyrektor Wydziału Współpracy Terytorialnej i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim w Szczecinie Damian Greś.
A Niemcy to bogaci turyści, zostawiają euro nie tylko w kolejnych nadmorskich miejscowościach - coraz częściej zaglądają też w głąb lądu.
Historyczna zmiana
Tunel do Świnoujścia w 85 proc. został dofinansowany ze środków unijnych. Pozostałą kwotę dołożyło miasto. Politycy Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie podkreślali, że mimo europejskiego wsparcia inwestycja nie powstałaby, gdyby nie polityczna wola rządu Zjednoczonej Prawicy.
- Otwarcie tunelu to wydarzenie na miarę nadania praw miejskich naszemu miastu. To całkowicie przemeblowało kurort, jego gospodarkę. Ma i będzie miało wpływ na rozwój Świnoujścia - podsumowuje Piotr Piwowarczyk.