,
Obserwuj
Gospodarka

Horrendalnie wysokie rachunki za prąd od nowego roku? Prezes URE ma rady dla nowego rządu

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
02.11.2023 06:27
Tarcze chroniące konsumentów obowiązują tylko do końca roku. Ustępujący wkrótce rząd PiS przed wyborami nie zdecydował o ich przedłużeniu, choć miał taką możliwość. Tymczasem, jak alarmuje prezes URE, "bez hamowania cen rachunek za prąd może być potencjalnie wyższy o kilkadziesiąt procent". - Warto zaplanować odmrażanie cen w sposób stopniowy i rozłożony w czasie - apelował w TOK FM Rafał Gawin.
|
|
fot. simpson33 / iStock

Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki mówił w poniedziałek "Rzeczpospolitej", że "ceny energii elektrycznej znów mogą wymagać schłodzenia". - Rynkowe uwarunkowania podpowiadają nam jedno: bez hamowania cen rachunek za prąd może być potencjalnie wyższy o kilkadziesiąt procent – wskazał prezes URE.

W "Magazynie EKG" w TOK FM mówił o tym, co w takiej sytuacji doradzałby nowemu rządowi. Czy należy przedłużyć zamrażanie cen? - Doświadczenie podpowiada, że skokowy wzrost kilkudziesięcioprocentowy mógłby nie uzyskać akceptacji społecznej. Stąd też warto zaprogramować, zaplanować odmrażanie cen, czyli wychodzenie z tego programu zamrażania w sposób stopniowy i na pewno rozłożony w czasie - ocenił Gawin w rozmowie z Tomaszem Settą.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak podkreślił, URE już na długo przed wyborami sygnalizował rządzącym, że w 2024 będą kłopoty.

- Zawsze dzielimy się naszą wiedzą i obawami o rachunki odbiorców. Miało to miejsce w ubiegłym roku i w tym roku. Ta wiedza nie jest tajemna. Mówimy otwarcie, publicznie, w jaki sposób oceniamy koszty przedsiębiorstw - stwierdził. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki dodał, że również minister klimatu i środowiska Anna Moskwa wskazała, że rząd wie i zajmuje się przygotowywaniem rekomendacji w tej kwestii. - Natomiast mówiła też o tym, że takie decyzje będą podejmowane po wyborach - powiedział.

Obecne przepisy dotyczące zamrożenia cen prądu obowiązują do końca roku. Nowy rząd, który wciąż nie został powołany, będzie więc miał mało czasu. Ale zdaniem Gawina, przyjęcie nowych regulacji nawet na początku stycznia nie powinno być problemem. Bo - jak tłumaczył - "pierwsze rachunki w przyszłym roku będą płacone przez odbiorców raczej na przełomie stycznia i lutego".

Prąd zdrożeje o 60-70 proc.? 'To będzie musiała być jedna z pierwszych decyzji dla nowego rządu'