,
Obserwuj
Gospodarka

"Mieszkanie na start" może okazać się porażką. Komu "leży na sercu to, by program nie wszedł"?

2 min. czytania
15.01.2024 20:25
Program "Mieszkanie na start" to nowa propozycja dopłat do kredytów hipotecznych. Jak się okazało, Lewica nie miała o planach Ministerstwa Rozwoju i Technologii zielonego pojęcia. - W moim przekonaniu Nowej Lewicy leży na sercu to, żeby ten program nie wszedł - przyznała w TOK FM Dorota Olko z Razem.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Ministerstwo Rozwoju i Technologii zakończyło program "Bezpieczny Kredyt 2 proc." i od razu zapowiedziało nowy - "Mieszkanie na start". Zgodnie z przedstawionymi w miniony czwartek założeniami od połowy tego roku dla jednoosobowego i dwuosobowego gospodarstwa domowego dopłata do kredytu wyniesie 1,5 proc., dla trzyosobowego  1 proc., dla czteroosobowego 0,5 proc., a dla pięcioosobowego 0 proc.

Program zawiera również propozycje wprowadzenia limitu wiekowego dla singli do 35. roku życia oraz kryteria dochodowe, dla jednoosobowego gospodarstwa limit to 10 tys. zł brutto, a dla dwuosobowego - 18 tys. zł brutto. Jak przekazał szef resortu Krzysztof Hetman (PSL), MRIT zarezerwuje na ten cel 500 mln złotych z budżetu.

W ocenie ekspertów proponowane przez nowy rząd dopłaty do kredytów hipotecznych mogą podbić i tak wysokie ceny mieszkań. Podobnego zdania jest Dorota Olko z partii Razem. - Budżet państwa nie jest z gumy, więc powinniśmy inwestować w budownictwo na tani wynajmem, bo ładowanie tych środków w kolejne dopłaty do kolejnych kredytów jest bez sensu - oceniła posłanka w "Popołudniu Radia TOK FM".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Mieszkanie na start". Senator Lewicy od spraw mieszkalnictwa zaskoczony

Przypomnijmy, że partia Razem szła do wyborów z postulatem budowy 300 tys. tanich mieszkań na wynajem, a różnice zdań na temat m.in. tej kwestii sprawiły, że ugrupowanie ostatecznie nie weszła do rządu Donalda Tuska.

Według doniesień "Dziennika Gazety Prawnej" o planach dotyczących "Mieszkania na start" nie wiedziała nawet rządowa część Nowej Lewicy. Jestem zaskoczony (...). Nikt ze mną, ani - z tego, co wiem - z nikim z Lewicy, nie rozmawiał o tym projekcie - mówił w rozmowie z DGP Krzysztof Kukucki, senator Lewicy, który w resorcie rozwoju ma odpowiadać za sprawy związane z budownictwem i mieszkalnictwem.

Anna Maria Żukowska - przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy - również dowiedziała się o zamiarach MRiT z konferencji prasowej. Jak przekazała w wywiadzie z "Gazetą Wyborczą", nie wyklucza, że Nowa Lewica zagłosuje przeciw projektowi, a na pewno 'będzie starać się, żeby propozycja Koalicji Obywatelskiej została zmodyfikowana'.

Także Dorota Olko przyznała, że nie widzi wielkich szans na sukces nowego pomysłu rządu w sprawie mieszkań. - W moim przekonaniu Nowej Lewicy leży na sercu to, żeby ten program nie wszedł - stwierdziła wprost Dorota Olko.

'Mieszkanie na start' uzdrowi rynek? Są problemy, których 'dopłata nie rozwiąże'