Inwestycja ks. Natanka i "zadziwiające" stanowisko prokuratury. "Jest wielka niechęć"
Od trzech lat prokuratura odmawia wszczęcia lub umarza śledztwo w sprawie budowy centrum pielgrzymkowego w Zawoi (woj. małopolskie) przez suspendowanego ks. Piotra Natanka. To pomimo licznych alarmów okolicznych właścicieli nieruchomości o dewastacji przyrody. - To zadziwiające. Po stronie prokuratury widzimy wielką niechęć do podjęcia stanowczych kroków wobec tego, co robi ks. Natanek - zauważa w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" pełnomocnik grupy mieszkańców mec. Jan Mlekodaj.
- Właściciele nieruchomości zarzucają ks. Natankowi łamanie prawa budowlanego, niszczenie przyrody i trwałe przekształcanie krajobrazu, wskazując na wycinkę lasów, betonowanie terenu i budowę dróg;
- Prokuratura po kolejnych odmowach i umorzeniach sprawy oparła się na opinii biegłego, który uznał, że działania duchownego nie powodują istotnej szkody w środowisku;
- Mimo trwających postępowań i protestów inwestycja w Zawoi rośnie, a duchowny prowadzi nowe zbiórki pieniędzy, m.in. na "lądowisko Maryi".
Zawiadomienie do prokuratury w Suchej Beskidzkiej trafiło już trzy lata temu. Skarżący zarzucali ks. Natankowi, że "w sposób bezprawny prowadzi swoje inwestycje, samowolnie dokonując zmian sposobu ich zagospodarowania". W piśmie do prokuratury wskazano na m.in. "wykładanie całych powierzchni betonowymi płytami", "wycinanie w zboczach dróg dojazdowych", "podcinanie skarp ciężkim sprzętem" czy "rozjeżdżanie dużych połaci łąk".
Inwestycja ks. Natanka na obszarze chronionym. Prokuratura ignoruje głosy mieszkańców
Działki duchownego znajdują się w obszarze chronionym - zespole przyrodniczo-krajobrazowym Dolina Skawicy. Prokuratura jednak po roku odmówiła wszczęcia postępowania, a następnie - po interwencji sądu i kolejnym roku - sprawę umorzyła. - Zarzuty, które pojawiły się w zawiadomieniu nie zostały potwierdzone - tłumaczy prok. Małgorzata Pena. Jak wskazała, podstawą decyzji była m.in. opinia biegłego, według którego "czynności podejmowane przez księdza Piotra Natanka na działkach w Zawoi nie prowadzą do powstania istotnej szkody w środowisku, a same przekształcenia nie mają charakteru trwałego".
Pełnomocnik mieszkańców Zawoi mec. Jan Mlekodaj nie zgadza się z tą oceną. - Naszym zdaniem osoba, która wykonywała tę opinię jest skrajnie niekompetentna - ocenił, wskazując, że wycinka drzew prowadzona jest na terenie osuwiskowym. Jak podkreślił adwokat dodał, prokuratura przetrzymywała zażalenie przez rok. - Moim zdaniem po stronie prokuratury jest wielka niechęć, by tą sprawą się zajmować. Robi wszystko, by jej uniknąć - komentuje w rozmowie z "GW".
Tymczasem inwestycja Natanka postępuje. - Rosną kolejne obiekty, obszar inwestycji powiększył się o kolejne tereny zalesione, przybywa terenów zdegradowanych - wylicza mec. Mlekodaj. Według "Gazety Krakowskiej” duchowny ogłosił ostatnio zbiórkę na budowę "lądowiska Maryi", informując wiernych, że zebrał już ponad 1,2 mln zł.
Ks. Natanek od 2011 r. pozostaje pod suspensą nałożoną przez kard. Stanisława Dziwisza za nieposłuszeństwo wobec Kościoła i głoszenie treści uznanych przez komisję teologiczną za błędne. Mimo to nie przerwał działalności.
Źródło: Gazeta Wyborcza