,
Obserwuj
Kultura

"Hamnet" oczami szekspirolożki. "To ogromny walor filmu"

5 min. czytania
24.01.2026 18:03

Dwa Złote Globy, 14 innych nagród międzynarodowych, a teraz także osiem nominacji do Oscara. Film "Hamnet" w reżyserii Chloé Zhao w konwencji kina bardziej artystycznego niż biograficznego opowiada historię Williama Szekspira, jego żony Agnes oraz ich dzieci. O filmie z szekspirolożką profesor Anną Ceterą-Włodarczyk z Zakładu Literatury Brytyjskiej Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Julia Sarzyńska

fot. Album Online/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na ile film "Hamnet" można traktować jako opowieść biograficzną o Wiliamie Szekspirze i jego rodzinie
  • Za co ekspertka - szekspirolożka prof. Anna Cetera-Włodarczyk ceni film w reżyserii Chloé Zhao

Jakie emocje wywołał u Pani film "Hamnet"?

Po pierwsze ucieszyłam się, że biografia Szekspira znów stała się inspiracją dla scenarzystów. Życie Szekspira od lat funkcjonuje w kulturze na podobnych zasadach, co jego dramaty - otrzymujemy kolejne wersje znanych fabuł, opowiedzianych z odmiennej perspektywy, wtłoczonych w nowe konwencje. Wygląda na to, że Szekspir fascynuje nas w tym samym stopniu, co jego twórczość.

"Hamnet" to film o emocjach, skonstruowany tak, aby wprowadzić widza w intymny, wręcz wstrząsający obszar przeżyć małżeńskich. Pozostawił mnie z dwoma rodzajami wrażeń. Po pierwsze obejrzałam pięknie opowiedzianą, przejmującą, ponadczasową, ale też bardzo trudną historię o młodym małżeństwie, utracie dziecka i doświadczeniu żałoby. Po drugie, odważną, sugestywną wersję początków kariery Szekspira.

To, że interesuje się pani Szekspirem, to mało powiedziane. Jak oceniłaby Pani film pod względem zgodności z jego biografią?

"Hamnet" nie jest pomyślany jako oparta na faktach rekonstrukcja wydarzeń. To jedna z możliwych wersji biografii Szekspira, niezwykle atrakcyjna, ponieważ wypełnia lukę, z którą badacze mierzą się od stuleci. Niewiele wiemy o młodości Szekspira - ta luka intryguje, irytuje i rozbudza wyobraźnię. Mamy okruchy faktów, a przecież chcielibyśmy wiedzieć wszystko…

Na ekranie widzimy bardzo tajemniczy fragment jego życia.

To prawda. Szekspir urodził się w Stratfordzie i przypuszczamy, że uczęszczał tam do szkoły, choć brak na to dowodów innych, aniżeli sam fakt istnienia szkoły. O późniejszych wydarzeniach również niewiele wiemy: ożenił się i wkrótce został ojcem trójki dzieci, co poświadczają wpisy w rejestrze parafialnym. Po kilku latach od narodzin bliźniąt pojawia się w Londynie: nie wiemy jednak, co działo się w okresie, który oddziela życie rodzinne w Stratfordzie od kariery w stolicy.

Zręby przedstawionej w filmie historii są zatem prawdziwe: Szekspir poślubił Annę (zwaną także Agnes) Hathaway, wkrótce potem przyszły na świat dzieci - Zuzanna, oraz bliźnięta, Judith i Hamnet, który zmarł w dzieciństwie. Większość życia Szekspir spędził w Londynie, lecz często wracał do Stratfordu, gdzie z czasem nabył okazały dom, pola, łąki i pastwiska. Jego życie małżeńskie pozostaje jednak w dużej mierze tajemnicą.

18-letni Szekspir ożenił się z kobietą o kilka lat starszą, małżeństwo zawarto szybko, na mocy dyspensy potrzebnej z uwagi na wiek mężczyzny: granicą pełnoletności było wówczas dwadzieścia jeden lat. W tym wieku Szekspir był już ojcem trójki dzieci i -  jeśli wierzyć scenariuszowi - szukał swojej drogi w Londynie. 

Redakcja poleca

Czy wiemy, jakim był człowiekiem? Czy film może oddawać jego emocjonalność?

Szekspir stworzył dziesiątki postaci i można jedynie przypuszczać, że w nich właśnie - świadomie lub nie - rozproszył elementy własnej osobowości. Nie pozostawił po sobie rękopisów, wspomnień czy listów. Nie mamy bezpośredniego dostępu do jego życia wewnętrznego.

Związek Szekspira z żoną był często opisywany w sposób niekorzystny dla Anny. Małżeństwo zawarte pod presją okoliczności, wieloletnia rozłąka, wreszcie nieszczęsny zapis w testamencie, wedle którego żona dziedziczyła ledwie "drugie najlepsze łóżko". Każdy z tych faktów można jednak zinterpretować w zupełnie odmienny sposób, do czego właśnie przekonuje nas film:  Szekspir ożenił się z kobietą, którą pokochał i wybrał, i której nigdy nie opuścił.

Film sugeruje, że inspiracją do "Hamleta" była śmierć Hamneta. Czy to możliwe?

To teza ryzykowna, a zarazem bardzo kusząca. "Hamlet", dramat, to przede wszystkim tragedia zemsty: ani fabuła, ani imię bohatera nie były nowe, a zatem wymyślone przez Szekspira. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet jeśli utwór ten nie był próbą przepracowania żałoby w tak wielkim stopniu, jak sugeruje to scenariusz filmu, to już sam wybór tytułu oznaczał, że Szekspir pracował nad postacią, której imię nie mogło być dla niego obojętne.

Jakie pytania zadaje film Chloé Zhao?

To opowieść o małżeństwie, w którym dwoje ludzi w odmienny sposób przeżywa tę samą stratę. Film ukazuje nie tylko żałobę, lecz także sposób, w jaki małżonkowie oddalają się od siebie, ponieważ nie rozumieją sposobu, w jaki każde z nich doświadcza cierpienia i tęsknoty. W tych scenach to nie Szekspir skupia naszą uwagę. Bardzo głęboko wchodzimy w intymną przestrzeń kobiecą - związaną z porodem, macierzyństwem, rozdzierającą agonią dziecka. Fakt, że to jest dziecko Szekspira, nie jest istotny, pewnego znaczenia nabiera dopiero w finale filmu, gdy ten sam dramat rozgrywa się na deskach teatru.

Film jest nominowany do Oscara. Czy ma szansę na statuetkę?

Nie czuję się ekspertką w przewidywaniu werdyktów Akademii, lecz Agnes Szekspir, w którą wciela się Jessie Buckley, to niewątpliwie rola wybitna, zarówno z uwagi na scenariusz, jak i grę. Obraz przejmujący, niezależnie od tego, jak interpretujemy związek filmu z biografią Szekspira. Jedna z najbardziej poruszających historii kobiecych we współczesnym kinie. 

Sam film jest bardzo artystyczny.

Tak, jest w nim powiew realizmu magicznego. Świadomość, że obcujemy z metaforą, pozwala widzowi zdystansować się wobec przedstawionych obrazów, choć niewątpliwie ciężar emocjonalny filmu jest ogromny. Nie jest to rekonstrukcja wydarzeń historycznych, lecz właśnie nieco wyabstrahowana z kontekstu opowieść o emocjach.

Czy coś Panią szczególnie zaskoczyło?

Film opowiada o dramaturgu, który pozostaje na drugim planie. Proporcje zostały wyważone niezwykle precyzyjnie - obecność Szekspira jest intensywna, ale dyskretna, co pozostawia mnóstwo przestrzeni dla Agnes. To ogromny walor filmu.

Inspiracją dla filmu była powieść Maggie O’Farrell. Jaka jest relacja tych dwóch dzieł sztuki?

Powieść operuje zmiennymi perspektywami narracyjnymi - dziecka, matki i Szekspira. W filmie ten zabieg został zastąpiony pracą kamery: świat oglądamy oczami różnych postaci, liczne zbliżenia wciągają widza w przestrzeń ciasnych pomieszczeń lub też przeciwnie, konfrontują z nieokiełznaną przyrodą, od mchu do koron drzew. W powieści zdarzenia relacjonowane w porządku niechronologicznym, ujęcia retrospektywne przeplatane są z przeczuciami przyszłości. W filmie intuicyjna natura Agnes jest bardziej odmalowana, aniżeli zrelacjonowana.

Różne wydaje się też zakończenie. W powieści podróż Agnes do Londynu to początek nowego etapu, nagły przypływ zrozumienia, który pozwala jej na nowo zbliżyć się do męża. Przebieg tego zdarzenia okryty jest jednak pewną tajemnicą, pęd narracji pomija szczegóły. W filmie to długa, rozbudowana sekwencja, w której widzowie, towarzysząc Agnes, przechodzą przez kolejne etapy "Hamleta", aby wraz z nią powiązać sceny dramatu z doświadczeniem utraty syna.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi... 

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM