Program Jimmy'ego Kimmela zdjęty w USA. "Polowanie na czarownice" i "obietnica zemsty"
Program Jimmy’ego Kimmela - jednej z najpopularniejszych postaci telewizji w USA - został zawieszony po krytyce ruchu MAGA i samego Donalda Trumpa. - Wolność słowa ma teraz w Stanach Zjednoczonych barwy partyjne i są one czerwone - mówiła w TOK FM Magdalena Górnicka-Partyka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego stacja ABC zdecydowała się zdjąć program Kimmela z anteny;
- Co powiedział Donald Trump o decyzji ABC;
- Czy w Stanach Zjednoczonych nastała cenzura.
Bardzo popularny w USA program typu talk show, prowadzony przez Jimmy'ego Kimmela, został w środę zdjęty z anteny ABC na czas nieokreślony. Stało się tak po tym, jak Kimmel powiedział, że zwolennicy Donalda Trumpa robią wszystko, co w ich mocy, by zyskać polityczne punkty na zabójstwie prawicowego aktywisty Charliego Kirka. Dziennikarz dodał, żal prezydenta po śmierci Kirka jest na miarę "żałoby czterolatka po złotej rybce".
- ABC w tej decyzji bardzo mocno kierowała się portfelem i uprzedziła wszelkie możliwe problemy, które mogłyby się pojawić po występie Kimmela (np. cofnięcie przez władze USA koncesji na nadawanie albo zablokowanie stacji ABC transakcji biznesowych - przyp. red.). To była decyzja bardzo mocno biznesowa - komentowała w TOK FM Magdalena Górnicka-Partyka, autorka podcastu "Stan wyborczy - polityce w Ameryce".
Do decyzji sieci ABC odniósł się Donald Trump, który nazwał to "wspaniałą wiadomością dla Ameryki". Stwierdził też, że Kimmel nie ma żadnego talentu, i pogratulował stacji odwagi.
Wolność słowa ma teraz w Stanach Zjednoczonych barwy partyjne i są one czerwone (kolor Partii Republikańskiej, która popiera Donalda Trumpa). Po zabójstwie Kirka rozpoczęło się takie śledzenie w mediach społecznościowych ludzi, którzy coś nieodpowiedniego na ten temat piszą. Departament Stanu zapowiedział, że nie będzie takich osób wpuszczał do kraju, odmawiał wiz. Pojawiają się naciski, żeby zwalniać takich ludzi z pracy, i mamy już kilka przykładów takich zwolnień. Więc jest dosyć duża cenzura po prawej stronie sceny politycznej. A to ona optowała za całkowitą wolnością słowa.
W USA zaczęło się "polowanie na czarownice". "Obietnica zemsty"
W ocenie rozmówczyni Filipa Kekusza po śmierci Kirka i po programie Jimmy'ego Kimmela zaczęło się "polowanie na czarownice". - Stephen Miller, jeden z najbliższych doradców Donalda Trumpa, mówi, że będzie ścigał lewicowe organizacje, które radykalizują ludzi. Więc to jest obietnica zemsty, a wręcz prześladowania tych, którzy nie są zgodni politycznie z prawicą - podkreśliła.
Jednocześnie - jak dodała gościni TOK FM - w amerykańskim internecie uaktywniły się rosyjskie trolle, które podgrzewają atmosferę polityczną w USA i eskalują konflikt między prawicą a lewicą. - Zwłaszcza że to odwraca uwagę od polityki zagranicznej. Amerykanie, zamiast zajmować się wojną w Ukrainie, będą zajmować się wojną amerykańsko-amerykańską - podsumowała Magdalena Górnicka-Partyka.
Źródło: TOK FM