,
Obserwuj
Kultura

Paryski sąd po stronie Romana Polańskiego. Zezwolenie "na medialne zabijanie"

PAP
3 min. czytania
04.12.2024 16:14
Sąd w Paryżu oddalił w środę apelację brytyjskiej aktorki Charlotte Lewis, która oskarżyła reżysera Romana Polańskiego o zniesławienie, gdy ten podważył jej oskarżenia o gwałt. Filmowiec został wcześniej uniewinniony z zarzutu zniesławienia, ale sąd rozpatrzył jeszcze cywilny wymiar tej sprawy.
|
|
fot. -East News

Sąd apelacyjny w Paryżu poinformował w środę, że podtrzymuje werdykt z maja, gdy Polański został uniewinniony . Aktorka Charlotte Lewis oskarżyła go o zniesławienie. Kobieta rozpoczęła batalię sądową, kiedy Polański, któremu publicznie zarzuciła, że zgwałcił ją, gdy miała 16 lat, nazwał jej oskarżenia kłamstwem. W maju sąd w Paryżu uznał, że słowa reżysera na temat Lewis w wywiadzie dla tygodnika 'Paris Match' nie były zniesławieniem. Sąd nie dopatrzył się w tych wypowiedziach faktów, które mogłyby być uszczerbkiem dla czci i reputacji.

Sprawa Romana Polańskiego. Zezwolenie" na medialne zabijanie"

 

Aktorka złożyła apelację, ale nie zrobiła tego prokuratura. Oznaczało to, że majowa decyzja o uniewinnieniu jest ostateczna. Zarazem sąd apelacyjny miał możliwość rozpatrzenia, czy doszło do naruszenia przepisów prawa cywilnego i w środę wypowiedział się w tej sprawie.

Adwokat Lewis Benjamin Chouai oświadczył, że decyzja sądu jest "bardzo sporna", ponieważ - jego zdaniem - oznacza "zaoferowanie Romanowi Polańskiemu pewnego rodzaju zezwolenia na medialne zabijanie". Prawnik oznajmił, że Polański w ten sposób "ma prawo do zniesławiania i dyskredytowania". Wyraził przekonanie, że reżyser będzie to robił "w odniesieniu do Charlotte Lewis i innych kobiet". Adwokat nie poinformował, że wyjaśni z Lewis, która nie była obecna na ogłoszeniu werdyktu, czy będzie zabiegać o kasację.

Afera o drugi ślub Jacka Kurskiego. 'Jest więcej bulwersujących przykładów'

Postępowanie dotyczyło wyłącznie oskarżeń o zniesławienie, tzn. sąd nie rozstrzygał, czy reżyser dopuścił się czynu, o którym mówi Lewis. Aktorka po raz pierwszy wystąpiła z publicznymi oskarżeniami w 2010 roku, aby - jak mówiła - zaprzeczyć sugestiom obrońców Polańskiego w głośnej sprawie z 1977 roku, iż tamta sprawa była odosobnionym incydentem. Lewis oświadczyła wówczas, że padła ofiarą reżysera w jego mieszkaniu w Paryżu, gdzie przyjechała w 1983 roku, ubiegając się o rolę w filmie "Piraci".

Polański i nieletnie

 

Roman Polański w 2019 roku - w rozmowie z 'Paris Match', pytany o oskarżenia Lewis, nazwał jej słowa "ohydnym kłamstwem". Jego obrona powoływała się na wywiad, którego aktorka udzieliła w 1999 roku tabloidowi 'News of the World'. Mówiła wówczas, że gdy spotkała reżysera, chciała mieć z nim romans. Później Lewis zapewniała, że jej wypowiedzi dla tabloidu zostały zniekształcone.

W 2020 roku Polański, oskarżany o przemoc seksualną przez kilka kobiet i krytykowany przez część środowiska filmowego we Francji, został usunięty z grona walnego zgromadzenia Francuskiej Akademii Filmowej, przyznającej co roku Cezary - prestiżowe nagrody filmowe.

Reżyser jest ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości od 1978 roku, gdy zbiegł z USA przed ogłoszeniem wyroku w sądzie w Los Angeles w sprawie o gwałt na nieletniej. Jest oskarżony o podanie w 1977 roku środka usypiającego i alkoholu 13-letniej wówczas Samancie Gailey (obecnie Geimer) i wykorzystanie jej w domu aktora Jacka Nicholsona. Zgodnie z ustawodawstwem stanu Kalifornia kontakt seksualny z nieletnią traktowany jest jako gwałt. Polański uciekł w przeddzień wydania wyroku w 1978 roku, ponieważ - jak mówił - sądził, że nie zostanie potraktowany uczciwie.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>