Wybrano nową dyrektor CSW Zamek Ujazdowski. "Kultura jest zjawiskiem politycznym"
- CSW Zamek Ujazdowski ma nową dyrektorkę;
- Anna Łazar planuje głęboki audyt instytucji, ale mają go wykonać specjaliści od instytucji kulturalnych;
- Pod jej kierownictwem CSW ma być miejscem dialogu i eksperymentów;
- Łazur tłumaczyła, że kultura jest zjawiskiem politycznym, ale nie może być narzędziem propagandy.
Nową dyrektorką Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski zostanie Anna Łazar. Goszcząca w audycji 'A teraz na poważnie' kuratorka i dyplomatka zastrzegła od razu, że na razie jest to nominacja -Umowa jeszcze nie została podpisana, więc myślę, że to troszkę za wcześnie, żeby nazywać mnie dyrektorką, ale z pewnością osobą, która została wskazana przez komisję konkursową i zaakceptowana przez ministra - już można - powiedziała gościni Mikołaja Lizuta.
Głęboki audyt
Pytana o to, jak przywrócić tej instytucji kultury prestiż i charakter, 'odkręcić ten wewnętrzny chaos po Piotrze Bernatowiczu', Łazar od razu zastrzegła, że to już się dzieje, pod kierownictwem p.o. dyrektora Kamili Bondar i jej zastępczyń. - Te trzy osoby przez pół roku też myślały na temat tego kryzysu i podjęły szereg działań, żeby po pierwsze wyciągnąć z takiej trudnej sytuacji psychologicznie zespół zamku - mówiła, dodając, że odbyły się tam warsztaty w tej kwestii. - Były też istotne takie działania otwierające tą instytucje na środowisko artystyczne, gdzie naprawdę ogromna ilość projektów została przyjęta i zrealizowana. Ale można powiedzieć, że to jest taki pierwszy moment, w którym odbywa się jakiś rodzaj, jakby zaleczania ran - przyznała.
Gościni TOK FM stwierdziła, że jednym z jej pierwszych pomysłów jest "wykonanie takiego głębokiego audytu Zamku Ujazdowskiego" - Chce zaprosić wybitnych specjalistów i specjalistki Ten audyt będzie wykonany przez osoby, które znają się na instytucjach kultury, mające jednak odmienną specyfikę od przedsiębiorstw czy jakiś organizacji, które mają konkretny cel i wektor - tłumaczyła, wyjaśniając także jaki jest jej "pomysł na pierwsze działania wobec zamku" - To jest przede wszystkim wejście w taką głębszą relację z pracownikami, pracowniczkami tej instytucji, zrozumienie, jakie oni mają postulaty, jaką oni mają wiedzę na ten temat - przekonywała.
Przypomniała przy tym, że ta powstała w 1985 r. instytucja była "pewną potrzebą środowiskową, żeby otworzyć Polskę na sztukę współczesną". To tu kolejne roczniki w latach dziewięćdziesiątych zdobywały "swoje pierwsze szlify w kontakcie ze sztuką współczesną, która jest pewnym wyzwaniem intelektualnym". - Dziś wyzwaniem stojącym przed Zamkiem nie jest próba przesterowania go na tory z lat 90. Bo my jako społeczeństwo jesteśmy w innym momencie i mamy inne potrzeby. Wierzę, że Zamek Ujazdowski może być instytucją eksperymentalną, która będzie efektem szerokiego konsensusu, dialogu i rozmowy - przekonywała.
To nie może być infantylne
Łazar tłumaczyła, że tryb pracy, który chce wdrożyć wspólnie z zespołem zamku jest "procesualny, nieobliczony na natychmiastowy efekt, ale jednak na długą, rzetelną zmianę". - Myślę, że Zamek powinien być miejscem refleksji nad kulturą współczesną i również odważnego zadawania sobie pytań o naturę kultury. Kultura nie jest czystą rozrywką, nie jest instrumentem propagandy, takiego czy innego poglądu - przekonywała. - Ja się zgadzam z tezą tą, że kultura jest zjawiskiem politycznym. Zresztą jeżeli popatrzymy sobie na historię kultury, to wiemy, że więcej wiemy o tym, co się działo w kulturze wieków wcześniejszych, niż np. w polityce czy ekonomii - tłumaczyła, dodając, że "Kultura współczesna jest gotowa do tego, żeby się mierzyć z wyzwaniami współczesności, tylko że to nie może być infantylne".
Jej zdaniem poprzedni dyrektor był raczej "wyjątkiem od reguły" w historii instytucji, gdzie zwykle "wartości demokratyczne, prowolnościowe, związane z tolerancją, były na sztandarach" - Myślę, że trzeba budować tę instytucję w szerokich relacjach z różnymi podmiotami, żeby ta odporność instytucji nie opierała się-li tylko na osobie dyrektorskiej - stwierdziła, dodając, że czasem struktury i zespół pozwala coś ocalić nawet w trudnej sytuacji. I wskazała przykład. - W Zamku Ujazdowskim przetrwał jednak program rezydencji artystycznych, który nadal cieszy się międzynarodowym rozpoznaniem, który w czasach największego kryzysu prowadzony przez osoby znające się na sztuce i skupione na swojej misji. Poradziły sobie z utrzymaniem pewnego poziomu tej sytuacji - mówiła gościni TOK FM, puentując, że wierzy "w takie zbiorowe szukanie mądrości, zbiorowe szukanie odpowiedzi i budowanie wielorakiej perspektywy".