"Zielona granica" Agnieszki Holland z Nagrodą Specjalną Jury w Wenecji. Poruszające wystąpienie reżyserki
"Zielona granica" Agnieszki Holland nawiązuje do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. W filmie "przeplatają się trzy perspektywy: uchodźców, polskich aktywistów i strażników granicznych". "
"Zielona Granica" z nagrodą w Wenecji. Poruszające słowa Agnieszki Holland
Jak podkreśliła Agnieszka Holland w trakcie gali, realizacja obrazu "nie była łatwa z wielu powodów". - To była walka, a jednocześnie nasz obowiązek. Czuliśmy, że musimy go zrobić. Od 2014 r., kiedy rozpoczął się kryzys uchodźczy, blisko 60 tys. osób zginęło, próbując przedostać się do Europy. Teraz, kiedy siedzimy w tej sali, sytuacja przedstawiona w naszym filmie wciąż trwa. Ludzie ukrywają się w lesie, pozbawieni godności, praw człowieka, bezpieczeństwa. Niektórzy z nich stracą życie w Europie. Nie dlatego, że nie mamy środków, aby im pomóc, ale dlatego, że nie chcemy tego zrobić. Ale także tutaj, w Europie i w Polsce są ludzie, którzy pomagają i wierzą, że ich najważniejszym obowiązkiem jest troska o człowieczeństwo. Dlatego dedykujemy tę nagrodę aktywistom, członkom lokalnej społeczności, którzy pomagają, Grupie Granica, Podlaskiemu Ochotniczemu Pogotowiu Humanitarnemu oraz wszystkim innym aktywistom i ich pomocnikom - powiedziała reżyserka.
"Zielona granica" i hejt polityków
Już sam trailer filmu Holland wywołał falę hejtu na twórców w internecie. - Coraz głośniej o filmie A. Holland "Zielona Granica", który - wszystko na to wskazuje - będzie kolejną próbą zakłamania prawdy o operacji hybrydowej przeciwko Polsce oraz atakiem na władze RP - ocenił w mediach społecznościowych sekretarz stanu w KPRM Stanisław Żaryn.
Sama Agnieszka Holland mówiła w weekendowym Poranku Radia TOK FM, że to wszystko dość "przewidywalne reakcje". - Zaprogramowane przez pewien rodzaj trollowatego stereotypu i ideologii, którą rządzący uprawiają. (…) Cóż mogę powiedzieć? Te komentarze są dość autorytarne i agresywne, natomiast są na temat filmu, którego ci ludzie nie widzieli. Spodziewają się najgorszego, bo na złodzieju czapka gore - oceniła reżyserka.
Ziobro atakuje Holland. Reżyserka zapowiada pozew
W związku z premierą "Zielonej granicy" minister Zbigniew Ziobro zamieścił wpis na portalu X, w którym porównał Agnieszkę Holland z propagandystami III Rzeszy, którzy pokazywali Polaków jako bandytów i morderców.
Agnieszka Holland w swoim oświadczeniu pisze wprost, że "stawianie jej w jednym szeregu z propagandystami III Rzeszy jest tak nikczemne, że pozostawia zero przestrzeni na jakąkolwiek polemikę". Dodaje, że jej obraz jest w swej istocie "arcypolski", bo opowiada o dzielnych Polakach niosących pomoc. "Potrzeba bardzo wiele złej woli i całkowitego braku zasad moralnych, by w 'Zielonej Granicy' zobaczyć coś innego, by porównać ją z nazistowską propagandą. Przed taką nikczemnością mam zamiar bronić się na drodze prawnej"' - czytamy w oświadczeniu, które udostępnili pełnomocnicy reżyserki - Sylwia Gregorczyk-Abram i Michał Wawrykiewicz z inicjatywy "Wolne Sądy".