Aneks do raportu WSI. Czarzasty i Kidawa-Błońska przeciw publikacji? "Wprowadzenie chaosu w Polsce"
Marszałkowie Sejmu i Senatu najprawdopodobniej wydadzą negatywną opinię do inicjatywy prezydenta w sprawie ujawnienia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - dowiedział się reporter TOK FM, Maciej Kluczka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy kierujący Sejmem i Senatem zaaprobują decyzję o publikacji aneksu do raportu o WSI?
- Co zmieni ich ewentualna negatywna opinia?
Rzecznik prezydenta poinformował, że Karol Nawrocki zamierza odtajnić i podać do publicznej wiadomości aneks do raportu w sprawie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Wcześniej nie zdecydowali się na to jego poprzednicy, w tym Lech Kaczyński i Andrzej Duda.
Włodzimierz Czarzasty przed wydaniem opinii ma skonsultować się z oficerami służb oraz szefem sejmowej kancelarii, a za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Markiem Siwcem.
Jak wyjaśniał Kluczka, aneks musiał zostać odpowiednio zanonimizowany i w takiej formie trafił do kancelarii Sejmu i Senatu. Negatywna opinia marszałków (mają na jej wydanie 30 dni) w tej sprawie nie zatrzyma jednak procedury ujawnienia historycznych dokumentów.
- Rekomendowałbym panu marszałkowi wydanie opinii negatywnej, bo argumentacja i podstawy ujawnienia tego raportu są jasne: polityczne i wprowadzenie chaosu w Polsce, niedomówień, niedopowiedzeń. A wszystko, co tam będzie wykropkowane czy zamazane, dopowie pan Kaczyński, Macierewicz, Mentzen, Bosak - wedle swojej spiskowej teorii dziejów - powiedział Kluczce poseł Lewicy Andrzej Szejna.
Zasłona dymna?
Reporter TOK FM przywołał pojawiające się w Sejmie pytania, czy cała sprawa nie jest zasłoną dymną, która ma przykryć m.in. aferę Zondacrypto.
Związany z PiS poseł Janusz Sachajko przekonuje, że tak nie będzie i raport ostatecznie będzie ujawniony. - Upublicznienie na pewno będzie. Kancelaria prezydenta robi wszystkie kroki. Bardzo źle, że ten raport nie został upubliczniony lata temu, zrobiono grubą kreskę i nie oczyszczono polskich służb z osób, które współpracowały z reżimem komunistycznym - stwierdził.
Ale rządzący odpowiadają - jak dodał Kluczka - że ci ludzie są już w podeszłym wieku, a część z nich zapewne nie żyje.
Według nieoficjalnych informacji Onetu, w aneksie znalazły się "nieznane wcześniej fakty dotyczące genezy polskiej mafii, w której niezwykle istotną rolę mieli odgrywać żołnierze oraz tajni współpracownicy wojskowych służb specjalnych PRL-u. Aneks ma zawierać także informacje na temat handlu bronią, tworzenia mediów, inwigilacji polityków i Kościoła przez wojskowe służby specjalne".
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi
Źródło: TOK FM, Onet